Jak zostać programistą – historia prawdziwa

Jak zostać programistą

Żyjemy w takich czasach, że programowanie przesącza się do wielu dziedzin naszego życia, dlatego też wiele osób zastanawia się nad wykonywaniem właśnie zawodu programisty. Powstają rozmaite kursy, a nawet szkoły, których jedynym zadaniem jest zrobienie z Ciebie programisty. Większość z nich opracowało jeden określony sposób, by tego dokonać. Ja jednak chciałbym udowodnić Ci, że nie istnieje jedna wytyczona droga do osławionej wręcz branży IT. Niektóre drogi są oczywiście bardziej kręte od innych, jednakże to, czy osiągniesz zamierzony efekt, zależy od Ciebie i Twojej wytrwałości.

Prawdziwa historia – jak zacząć programować

Aby odpowiedzieć na pytanie jak zostać programistą, poprosiłem o pomoc wielu kolegów po fachu. Odzew, z jakim się spotkałem pozytywnie mnie zaskoczył, wręcz przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Ogromnym  optymizmem napawa mnie fakt, że jest tyle osób gotowych poświęcić swój czas i podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem z innymi. Chciałbym bardzo podziękować wszystkim, którzy przecież z własnej, nieprzymuszonej woli zaangażowali się w ten projekt.

Jestem przekonany, że zebrane w tej formie informacje pomogą młodym adeptom programowania łatwiej przejść przez pierwsze miesiące pracy w IT, a historie bardziej doświadczonych kolegów z pewnością staną się dla nich motywacją do działania.
Ze względu na obszerność zgromadzonego materiału, całość musiałem podzielić na serię wpisów. Poszczególne tematy będą pojawiać się sukcesywnie na blogu.

Nie przedłużając już, zapraszam do lektury. Na końcu wpisu pojawią się również moje odpowiedzi oraz słowo komentarza.

[jak-zostac-programista-linki]

Jakie były Twoje początki w branży IT?

[author name=”Mariusz Bugajski” image=”mariusz-bugajski.jpg” url=”https://bugajsky.pl/”] [/author]

Zaczynałem od wykonywania stron internetowych dla znajomych. Były im potrzebne do szkół, gdzie uczeni byli podstaw HTMLa, CSSa. To bardzo proste strony, ale właśnie od rzeczy najprostszych warto zaczynać, bo dom buduje się od fundamentu, a nie od dachu.

[author name=”Maciej Aniserowicz” image=”maciej-aniserowicz.jpg” url=”https://devstyle.pl/”] [/author]
Poszedłem na studia, 2 lata przebimbałem, a pewnego dnia obudziłem się ze świadomością: „trzeba coś robić, żeby coś umieć”. I zacząłem się uczyć :). W 2005r wystartowałem w konkursie Imagine Cup i to była moja najlepsza decyzja w życiu do tamtej pory. Dodatkowa aktywność pokazała mi jak wiele można zdziałać poza studiami. Tak się zaczęło.
O swojej historii pisałem w cyklu Procentografia.
[author name=”Piotr Nalepa” image=”piotr-nalepa.jpg” url=”https://blog.piotrnalepa.pl/”] [/author] Moje początki w branży IT sięgają studiów, kiedy to załapałem się na płatny, 3-miesięczny staż do firmy, która zajmowała się tworzeniem gier oraz tworzeniem rozwiązań związanych z Augmented Reality. Przy okazji, miałem szansę rozwijać swój projekt wyszukiwarki semantycznej, którą próbowałem zbudować korzystając z możliwości jakie dawały PHP i MySQL.

[author name=”Iwona Kubowicz” image=”iwona-kubowicz.jpg” url=”http://programistka.net”] [/author] Na dobre zainteresowałam się programowaniem na początku liceum, za sprawą kolegów, którzy się tym interesowali. Wpadła mi wtedy w ręce książka
Symfonia C++. Nie był to łatwy start i tak naprawdę o co w tej książce chodzi zrozumiałam dopiero jakiś czas później, ale długo i twardo się z nią
mierzyłam. Na dodatek chyba chodziłam do jedynego liceum na świecie, w którym nikt wtedy nie uczył Pascala. W ten sposób C++ był moim pierwszym językiem programowania i całą wiedzę w tym zakresie zdobywałam samodzielnie. Miałam też jakiś pierwszy kontakt z programowaniem jeszcze w podstawówce, kiedy to na lekcjach informatyki przedstawiono nam słynnego już żółwia w AC Logo – początkowo totalnie mi nie szło, ale zacisnęłam zęby i jakoś strasznie się zawzięłam żeby to zrozumieć, aż w końcu zostałam w tym klasowym mistrzem.
W drugiej klasie liceum postanowiłam, że chcę studiować informatykę – największą moją motywacją do tego była nie tyle informatyka jako taka, ile fakt, że bardzo i właściwie od zawsze, interesowałam się matematyką. Jednak studiowanie matematyki mogło skończyć się tylko jakąś karierą naukową, a ja nijak się w tej roli nie widziałam. Dlatego pomyślałam, że to informatyka jest kierunkiem dla mnie, ponieważ w informatyce wiele matematycznego się dzieje. Dziś przyznam, że w sumie matematyki jakoś dużo w pracy codziennej nie stosuję, ale i tak cieszę się z podjętej decyzji.

[author name=”Joanna Bochyńska” image=”joanna-bochynska.png” url=”http://www.wakeupandcode.pl”] [/author] W branży IT pracuję od 1,5 roku, zaczęłam jako konsultant SharePoint i przez rok prowadziłam szkolenia z tej platformy dla klientów dużej korporacji. Potem moje zadania poszerzyły się o drobne modyfikacje na stronach intranetowych opartych o SharePoint i wtedy pomyślałam, że może warto byłoby pójść w tym kierunku. Jako junior front-end developer pracuję od kilku miesięcy, więc moje początki w IT tak naprawdę nadal trwają.

Zawsze chciałam mieć pracę, w której będę się mogła cały czas rozwijać. Niestety, wszystkie moje dotychczasowe stanowiska w pewnym momencie doprowadzały mnie do momentu, gdzie już dużo umiałam, mogłam szkolić innych pracowników, ale sama nie miałam zbyt dużego pola do rozwoju. Dlatego postanowiłam zająć się programowaniem. Początkowo myślałam, żeby skończyć zaocznie informatykę, ale po przeanalizowaniu tematu, zdecydowałam się na weekendowy kurs w szkole programowania. Jestem zadowolona z decyzji, bo szybko mogłam zweryfikować, czy programowanie to coś dla mnie. Miałam szczęście wybierając front-end, bo od razu bardzo mi się spodobał, szczególnie JavaScript.
Pierwsze podejście do programowania miałam kilka lat temu, kiedy to tworzyłam makra w VBA, potem trochę zajęłam się SQLem. Wiem, że to nie język programowania, ale wtedy pierwszy raz miałam do czynienia z tego typu myśleniem. Na poważnie i systematycznie za programowanie wzięłam się przed samym kursem, na który się zapisałam, czyli w wakacje zeszłego roku. Uczyłam się technologii front-endowych, czyli HTML, CSS, a potem JavaScriptu, który bardzo mi się spodobał, można powiedzieć, że od pierwszego wejrzenia. Planuję w przyszłości nauczyć się jeszcze jakiegoś języka np. Pythona, ale na razie JavaScript (i Angular, w którym pracuję) zabiera mi bardzo dużo czasu, zarówno w pracy, jak i po niej.
[author name=”Jakub Gutkowski” image=”jakub-gutkowski.png” url=”https://blog.gutek.pl”] [/author]

A to nie wiem, chyba normalnie. Dużo pracowałem, dużo się uczyłem. Czytałem magazyny, książki. Próbowałem samemu coś stworzyć, aktualizować. Chodziłem też na zajęcia z nauki programowania do Pałacu Kultury i jeszcze chyba coś z LOGO miałem w trakcie szkoły podstawowej, ale tego to już w ogóle nie pamiętam. Zaś w TiMSI nauczyłem się programować i tam też podjąłem decyzję, że będę programistą, a nie administratorem sieci.

[author name=”Mateusz Kupilas” image=”mateusz-kupilas.jpg” url=”http://www.javadevmatt.pl/”] [/author]

Tematem zainteresowałem się, gdy w czasopiśmie „Niezbędnik” pojawił się program „The Games Factory”. Spodobało mi się tworzenie gier w tym programie i chciałem zgłębić temat. Przeczytałem w „CD-Action” recenzję pewnej książki o programowaniu w Basicu i później jakoś poszło.

[author name=”Dawid Sibiński” image=”dawid-sibinski.jpg” url=”http://www.dsibinski.pl/”] [/author]

Załapanie pierwszej pracy na piątym semestrze studiów (Informatyka, Politechnika Wrocławska), jednocześnie studiując. Fajne doświadczenie, ale ciężki czas, pozwolił jednak zweryfikować priorytety (praca > studia 😉 ) i ukierunkować się na dalsze lata.

[author name=”Szymon Sieciński” image=”szymon-siecinski.jpg” url=”https://szymonsiecinski.wordpress.com”] [/author] Na drugim roku studiowania inżynierii biomedycznej, specjalności bardziej skupiającej się na ogólnie pojętym IT w medycynie, wziąłem udział w organizowanych na wydziale targach pracy. Pytałem o firmy, możliwość podjęcia praktyk i pracy itp. Wypełniłem formularze rekrutacyjne i firmy zaczęły się do mnie odzywać. pierwsza rekrutacja była prowadzona najpierw przez telefon, z rozmową techniczną, ale nie zakończyła się złożeniem oferty pracy. Inna firma zainteresowała się moją kandydaturą, miałem rozmowę w biurze, była propozycja nowego projektu, który nie ruszył i znowu bez oferty. Potem realizowałem zdalnie projekt dla koła naukowego zaliczony jako praktyka, różne projekty na zaliczenie na studiach i w 2015 roku zakwalifikowanie się na letni staż w Comarch. Po stażu kontynuacja współpracy do grudnia 2016. Pierwsze rozmowy uświadomiły mi, że jest bardzo dużo rzeczy do opanowania przed rozpoczęciem pracy lub praktyk, co mnie zmotywowało do ich poznania.

[author name=”Szymon Siarkiewicz” image=”szymon-siarkiewicz.jpg” url=”http://szymonsiarkiewicz.pl”] [/author] Moja przygoda z programowaniem zaczęła się „bo tak”, nie należę do grona osób chcących uczyć się programować aby pisać gry, albo sterować robotami. Chciałem nauczyć się programować w sumie bez większego powodu. Btw mój start liczę gdzieś od połowy pierwszej klasy liceum.
Co do pasji do programowania, to akurat jako takie programowanie na większą skalę potrafi mnie znudzić, bawi mnie za to wymyślanie nowych rozwiązań nietypowych problemów, no i cóż… lubię psuć rzeczy w odpowiedni sposób i do pracy w tym kierunku powoli zmierzam.

[author name=”Arkadiusz Mierzwa” image=”arkadiusz-mierzwa.jpg” url=”http://arkadiuszm.pl”] [/author]

Nie pamiętam kiedy dokładnie wpadłem na to, co chce w życiu robić, ale było to w momencie, kiedy trzeba było podjąć wreszcie jakąś decyzję, chyba pierwszy rok studiów. Wcześniej jedynie wiedziałem, czego na pewno nie chcę robić. Pochodzę z małej wioski na południu Polski gdzie mieszka 1200 ludzi. Tutaj nie ma wielkiego wyboru pracy – albo kończysz w jakimś sklepie za kasą albo w zakładzie produkcyjnym w pobliskim mieście lub okolicznych wioskach. Ewentualnie idziesz na budowę lub wyjeżdżasz za granicę na zbiory czy zmywak, harując za najmniejszą lub nawet mniejszą krajową stawkę godzinową. W moim otoczeniu takich ludzi, żyjących od wypłaty do wypłaty na polu z truskawkami, którzy po kilku tygodniach przyjeżdżają do rodzinnej wsi przejechać się parę razy najnowszym Audi, jest mnóstwo. Najczęściej do tego dochodzi dziecko i małżeństwo w wieku 18 – 20 lat. Za nic w świecie nie chciałem iść tą drogą, postanowiłem, że będę jak najdalej od takiego trybu życia, bo inaczej będzie to moja osobista porażka. Doświadczenia z technikum informatycznego pomogły mi w podjęciu decyzji, że chce związać się z branżą IT, nie wiedziałem tylko w jaki konkretnie sposób. Wybór programowania – najpierw Java, później front end – to była wypadkowa kilku czynników. Wiedziałem mniej więcej jakie są moje mocne i słabe strony, jakie mam predyspozycje. Starałem się dopasować potencjalne stanowisko pod siebie, aby nie robić do emerytury czegoś, czego nienawidzę i nie chcę. Wystarczająco dużo nasłuchałem się od wszystkich wokół, jak to w Polsce nie ma pracy, że gdy się już ją dostanie, to pracuje się za najniższą pensję, albo że jedyna droga to Niemcy lub Anglia. Zacząłem się rozeznawać w środowisku i uczyć się też trochę na przekór nastrojom panującym na południu Polski, z dala od wielkich miast, żeby udowodnić sobie, że każdy jest kowalem własnego losu i jest w stanie zrobić coś z własnym życiem oprócz narzekania na wszystkich wokół.

[author name=”Rafal Hryniewski” image=”rafal-hryniewski.jpg” url=”http://hryniewski.net/”] [/author] Zdecydowałem, że umiem na tyle dużo, by spróbować programować zawodowo i zacząłem szukać jakiejkolwiek pracy w branży. Trafiłem dobrze, bo pracuję w tej samej firmie do tej pory.

[author name=”Mateusz Maciaszek” image=”mateusz-maciaszek.jpg” url=”http://speedcom.github.io”] [/author] Koniec podstawówki (~12 lat) to zapoznanie się z komputerem (mój pierwszy PC-et). Na początku oczywiście były gry, ale po ok. roku czasu stwierdziłem, że chciałbym lepiej poznać jak to działa od środka (wynikło to z potrzeby – komputer się czasami psuł itd. itp.). Wtedy zacząłem udzielać się na forach np. pcformat (gdzie później byłem moderatorem), hard-pc (gdzie byłem jednym z redaktorów opisujących sprzęt komputerowy). Podsumowując – bliżej działałem wokół sprzętu, aniżeli samego programowania. W tym okresie podchodziłem kilka razy do programowania (startując z C), ale ciągle mnie coś odpychało/nie miałem wystarczającej motywacji. Także przyszło z czasem (wybrałem informatykę jako kierunek studiów, zatem musiałem to poznać).

[author name=”Paweł Strejczek” image=”pawel-strejczek.jpg” url=”http://strejczek.com/”] [/author] To wbrew pozorom trochę trudne pytanie, bo nie zaczynałem od pracy etatowej poprzedzonej rekrutacją itp.
Myślę, że jako pierwsze zetknięcie z branżą można uznać pierwsze prace, które przyniosły jakąś konkretną korzyść finansową.
Jeszcze w czasach liceum zarabiałem pierwsze pieniądze serwisując komputery i prowadząc jakieś proste szkolenia z obsługi komputera i różnych programów.
W okresie studiów zajmowałem się czymś, co dzisiaj określilibyśmy jako backend. Z kolegą grafikiem tworzyliśmy mniej lub bardziej rozbudowane strony internetowe na zamówienie. Ja byłem odpowiedzialny zawsze za to, co „pod spodem”. Pisałem wtedy w PHP. Po pewnym czasie dorobiliśmy się nawet własnego prostego CMS-a, który można było dość łatwo adaptować do kolejnych projektów. Opiekowałem się też odpłatnie stronami internetowymi kilku firm aktualizując je i modernizując.
Współpraca z kolegą grafikiem urwała nam się mniej więcej w okresie, kiedy broniłem pracę inżynierską, a krótko później zacząłem pracować już na etacie jednocześnie studiując zaocznie na studiach magisterskich.

[author name=”Jakub Dzikowski” image=”jakub-dzikowski.jpg” url=”http://dzikowski.github.io”] [/author] Już na informatyce w liceum polubiłem programowanie. Mieliśmy linuksy w sali komputerowej, uczyliśmy się trochę CGI w Bashu, a przede wszystkim Pascala. Co tydzień/dwa tygodnie pojawiał się nowy zestaw zadań do rozwiązania. Każdy pisał w Pascalu swój program, przyjmujący coś na wejściu, wykonujący odpowiednie obliczenia i zwracający jakieś dane, po czym wysyłał plik z programem do automatycznej sprawdzarki, która weryfikowała jego poprawność na kilku zestawach danych. Programowanie wtedy tak mi się spodobało, że nawet podczas wakacji klepałem sobie jakieś programiki w Pascalu.

Potem na studiach, po roku na aklimatyzację, zaczęło się uczestniczenie w kółku informatycznym, programowanie w Javie, czytanie blogów o dobrych praktykach (zresztą dopiero wtedy miałem na tyle dobry angielski, żeby sobie na to pozwolić).

[author name=”Przemysław Juśkiewicz” image=”przemyslaw-juskiewicz.jpg” url=”http://blog.pjuskiewicz.com”] [/author] Moje początki były dość wymagające, nim dostałem pierwszą pracę, przeszedłem przez darmowe praktyki, jak i darmowy staż. Ciężko pracowałem aby osiągnąć cokolwiek. Później po prawdopodobnie III roku studiów zacząłem szukać pracy w zawodzie. Miałem kilkadziesiąt rozmów w różnych firmach, nie były to super rozmowy ponieważ, dopiero się uczyłem, jak należy przygotować się do rozmowy o pracę. Dopiero po N-tej rozmowie, dostałem pracę, co prawda nie było to stanowisko na jakie aplikowałem, ale byłem podekscytowany pierwsza praca w zawodzie pomyślałem sobie biorę…Na pewno nie należy się nie zniechęcać, a czasem jak nam się wydaję, że wyszliśmy na debila, to wracając do domu zapisać sobie wszystko co zapamiętaliśmy podczas rozmowy i poszerzamy swoje horyzonty.Na pewno jeżeli mogę coś podpowiedzieć, przed rozmową o pracę, zadaj sobie sam kilka pytań np: czym się różni klasa abstrakcyjna od interface, jak działa public, protected, private, internal. Różnice między strukturą a klasą. Najlepiej każdy taki przykład samemu zakodować i poeksperymentować co będzie jeśli, usunę coś, dodam coś itp. Jak coś powtórzymy i do tego zakodujemy to utrwali się w głowię z zdwojoną mocą.  Poszukaj na internetach przykładów typu C# for absolute beginners questions itp. Każdą tak pozyskaną wiedzę zakoduj, zrozum. Wykuć na blachę, a zrozumieć pewien mechanizm robi różnicę podczas rozmowy wystarczy, że w przykładzie rekruter coś zmieni w kodzie i nie rozumiejąc tego nie zabłyśniesz.

[author name=”Dominik Pawlik” image=”dominik-pawlik.jpg” url=”https://b00stiandroid.wordpress.com”] [/author] Na pewno pełne ciekawości i godzin spędzonych przy kodzie. Oczywiście jak każdy początek jest pełen niepewności i prób oraz ciężkiej pracy, ale ten wiązał się również z czymś ekscytującym. Świat IT jest tak dynamiczny i pasjonujący, że codzienność uczestnictwa w nim od samego początku była atrakcyjna.

Od dawna wiedziałem, że nowe technologie to dziedzina, która mnie interesuje i sektor rynku, w którym mógłbym się spełniać. Oczywiście próbowałem wielu zagadnień takich jak elektronika czy sieci komputerowe, lecz tworzenie kodu sprawiało mi najwięcej przyjemności. Uważam, że momentem przełomowym, w którym stwierdziłem, że naprawdę chcę być programistą, było napisanie mojego pierwszego kompletnego projektu. Była to gra 2D na platformę Windows. Niewątpliwie jakość kodu była koszmarna, lecz świadomość wykreowania czegoś oraz widok mojego najbliższego środowiska bawiącego się przy tym były bardzo satysfakcjonujące i budujące.

[author name=”Kamil Ruchała” image=”kamil-ruchala.jpg” url=”https://sarvendev.com/”] [/author] Początkowo zacząłem się interesować głównie bezpieczeństwem, a dokładniej hackingiem. To było bardzo dawno temu, gdy chodziłem jeszcze do podstawówki. Dlatego hacking, że chciałem się włamywać tu i tam 😀 takie myślenie miałem w młodym wieku. Dopiero gdzieś w okolicach gimnazjum zacząłem stawiać raczej na programowanie. Z tego co pamiętam, to zacząłem ogarniać jakąś starą książkę do Pascala, później kupiłem sobie  „Język C++. Szkoła programowania.” Stephen Prata. Ogarnąłem jakieś podstawy, popisałem proste programy, rozwiązywałem zadania na SPOJu na przykład. Następnie chciałem postawić swoją stronę, więc zacząłem ogarniać technologie webowe html, css, php, js etc. i w webdevie zostałem w zasadzie do teraz.

[author name=”Marcin Pietraszek” image=”marcin-pietraszek.jpg” url=”http://www.samouczekprogramisty.pl”] [/author] Zacząłem od pracy na pół etatu w jednym z banków we Wrocławiu. Pierwsze komercyjne doświadczenie zdobyłem pomiędzy trzecim a czwartym rokiem studiów. W tamtym czasie łączyłem pracę na pół etatu ze studiami dziennymi na Politechnice Wrocławskiej. Jako programista pracuję nieprzerwanie od tamtych wakacji w 2007 roku 🙂

[author name=”Michal Dymel” image=”michal-dymel.jpg” url=”https://devblog.dymel.pl”] [/author] W zasadzie zacząłem jeszcze w czasie liceum składaniem komputerów dla różnych znajomych, potem obsługiwałem sieć jednej z lokalnych firm. W czasie studiów robiłem strony internetowe. Moją pierwszą „prawdziwą” pracą było administrowanie serwerami w jednej z firm hostingowych. Programowanie to dopiero 3. praca i tak już zostało.

[author name=”Pawel Skaruz” image=”pawel-skaruz.jpg” url=”https://pawelskaruz.pl”] [/author] Dla mnie były to początku studiów, czyli gdy miałem około 20 lat. Gdy na uczelni było trochę więcej czasu, szukałem jakiś małych zleceń na portalach freelancer’skich.

Od zawsze wiedziałem, że chcę się zajmować czymś związanym z komputerami. W wieku kilkunastu lat nawet bardziej zajmowałem się elektroniką niż programowaniem. Dopiero później spodobało się pisanie kodu.

[author name=”KrzaQ” image=”krzaq.jpg” url=”https://dev.krzaq.cc”] [/author] Zacząłem od pisania oprogramowania wspierającego graczy w grach MMO. Okazało się ono dostatecznie dobre, aby sprzedać je kilku biznesom w tej branży. Nadmiernie chciałem do wszystkiego dojść wyłącznie o własnych siłach, przez co moja praca przypominała uderzanie głową o ścianę. Rzeczy, które teraz zajęłyby mi kilka godzin powstawały ciężką i żmudną pracą przez wiele miesięcy. Ponadto, z jakiegoś powodu uznałem, że wymyślanie koła na nowo jest bardzo sensowne i nie korzystałem z bibliotek jeśli mogłem tego uniknąć. Mimo tego, nie poddawałem się i w końcu udało mi się wyjść na prostą jako programista.

[fbLikePage][/fbLikePage] [author name=”Wojciech Mioduszewski” image=”wojciech-mioduszewski.jpg” url=”http://www.codinghappiness.com”] [/author] Najbardziej wczesna przygoda, jaką miałem to przepisywanie jakiegoś kodu w BASICu w taki sposób, aby wyświetlający się tekst przypominał jadący pojazd wyścigowy. Taki ruchomy ASCII art. Jednak mojego wkładu tam było niewiele – polegało to na przepisaniu kodu z książki i ew. delikatne modyfikowanie go i badanie skutków.

[author name=”Arkadiusz Benedykt” image=”arkadiusz-benedykt.jpg” url=”http://www.benedykt.net/”] [/author] Pierwszy kontakt z komputerem to jeszcze w latach 1981 czy jakoś tak. Zupełnie tego nie pamiętam, bo wtedy ledwo co chodziłem a i komputer wyglądał wtedy zupełnie inaczej. To było pomieszczenie z masą szaf, a nie małe pudełko, które mieści się w kieszeni, jak to teraz mamy w świadomości.  Tak czy inaczej z rodzinnych opowieści wiem, że to był pierwszy kontakt. Podobno siedziałem na drukarce – wtedy wielkości sporej szafki. Zawodowo to gdzieś mając naście lat coś tam ustawiałem w Accessie – zupełnie nie pamiętam jaka to była wersja i co tam robiłem, ale to był chyba pierwsze zarobione przez mnie pieniądze w IT.

[author name=”Łukasz Tomaszkiewicz” image=”lukasz-tomaszkiewicz.jpg” url=”http://luktom.net/”] [/author]
Około ’96 roku do mojego domu zawitał pierwszy komputer, oczywiście nie mogłem się oprzeć, żeby nie zacząć w nim „grzebać” 🙂
Poznanie jak to wszystko działa było nie lada wyzwaniem dla 7-latka 🙂
[author name=”Artur Dębkowski” image=”artur-debkowski.jpg” url=”http://ekhart.pl/”] [/author] Zatrudniłem się w niedużej firmie. Miałem to szczęście, że pracowałem od początku przy projekcie, który dopiero powstawał – nie utrzymywałem innej technologii.

Pomysł, aby zajmować się komputerami zrodził się wcześnie w mojej głowie. Miałem umysł ścisły, lubiłem rozwiązywanie problemów na matematyce (wpadałem wtedy w flow) i ogólnie byłem szkolnym prymusem. Od początku mnóstwo czasu spędzałem ze sprzętem do grania w postaci pegazusa, potem komputerem. Kiedyś, mając może z 10 lat, gdy zepsułem jeden z swoich pierwszych komputerów, poprzysiągłem sobie, że zrozumiem jak on działa i już wtedy niczego nie zepsuję ;p. Dodatkowo zafascynowanie grami i z czasem ich tworzeniem utwierdziło mnie w tym, aby zostać programistą gier.

[author name=”Mateusz Cholewka” image=”mateusz-cholewka.jpg” url=”https://webmtkblog.wordpress.com”] [/author] Moje początki są właśnie teraz. Programuję już od kilku lat, ale moim głównym wypełniaczem czasu była szkoła, więc na programowanie nie było aż tyle czasu. Próbowałem wcześniej swoich sił jako freelancer, wykonałem w ten sposób 2 projekty, rozliczane przez useme. Ogólnie jako freelancer było marnie. Niedawno postanowiłem znaleźć pracę pełnoetatową i udało się, jestem fullstack web developerem.

[author name=”Marek Zając” image=”marek-zajac.png” url=”http://zajacmarek.com”] [/author] Programowaniem zainteresowałem się bardzo wcześnie, bo jakoś w wieku 11 lat, kiedy zacząłem pytać tatę „jak się te programy robi?”. Jednak takie świadome podążanie w kierunku pracy programisty zaczęło się chyba dopiero w liceum. Wtedy byłem świadomy tego, że takie zawód istnieje i jest to normalna, poważna praca.

Tak więc wszystko zaczęło się od pytania „Jak to jest zrobione?”. Można powiedzieć, że od początku wiedziałem, że chcę programować, przynajmniej od tego momentu, kiedy człowiek zaczyna się zastanawiać nad pracowaniem jako takim.

[author name=”Jacek Łapiński” image=”jacek-lapinski.jpg”] [/author] Odkąd poszedłem do szkoły wiedziałem, że w końcu wyląduję na politechnice. Wybór konkretnego kierunku – informatyka, też nastąpił dość szybko. Wydawało mi się, że jest to droga z przyszłością, która będzie mi odpowiadać.

[author name=”Łukasz Monkiewicz” image=”lukasz-monkiewicz.jpg” url=”https://lmonkiewicz.com”] [/author]

Zaczynałem w firmie z branży GIS, o czym nie miałem zielone pojęcia. Zacząłem jako zwykły programista, który został wrzucony do już jakiś czas rozwijanego projektu desktopowego. Moje pierwsze zadanie, było bardzo luźno zdefiniowane „weź zobacz czemu ta funkcja nie działa i napraw” – co dla mnie, nieznającego aplikacji ani tematu żółtodzioba, było wielkim wyzwaniem, ale jakoś się udało, nauczyłem się debugować, analizować cudzy kod i w ogóle pracować razem w zespole. Pierwszy miesiąc pracy nauczył mnie bardzo dużo, mam wrażenie, że przez ten czas nauczyłem się więcej niż przez kilka lat studiów.

[author name=”Paweł Ochota” image=”pawel-ochota.jpg” url=”http://pawelochota.pl”] [/author] Odkąd pamiętam zawsze chciałem iść w kierunku tej branży, ale nawet będąc na półmetku studiów nie potrafiłem się określić, na której ścieżce powinienem się skupić. Wszystko było dla mnie kuszące, zarówno przedmioty związane z programowaniem, jak i bazy danych czy sieci komputerowe. Nawet grafika komputerowa, a w szczególności analiza obrazów powodowała, że chciałem po zajęciach pobawić się tym dłużej. Przełom nastąpił podczas pisania pracy licencjackiej, gdzie poznałem swojego pierwszego szefa, jednocześnie konsultanta pracy i to on wkręcił mnie w świat front-endu. Na początku była to zabawa z cięciem szablonów, a gdy doszedł do tego JavaScript to już wiedziałem na czym chcę się skupić w najbliższej przyszłości. Poznając technologie webowe, zaczęły się pojawiać w moim skromnym portfolio pierwsze projekty, spróbowałem nawet pracy jako freelancer. To wszystko było dla mnie wtedy dość mocno obciążające, ale ugruntowało moją pozycję na tyle silnie, że dziś nie muszę już szukać pracy, bo to praca szuka mnie.

[author name=”Kamil Dąbrowski” image=”kamil-dabrowski.jpg” url=”https://www.namekdev.net”] [/author]

Dostęp do komputera miałem od wieku mniej więcej 6-7 lat. Gry. Z czasem chciałem wiedzieć jak to jest, że działają. Potem chciałem mieć możliwość ich tworzenia. Gdy podpięli nam w domu internet to w pierwszym dniu googlałem już jak programować i po Pascalu szybko był PHP a za parę miesięcy C++. Miałem wtedy 14 lat. Tak się zapaliłem, że do dzisiaj programowanie i rzeczy wokół tego to moje hobby #1. Gry to hobby #2 🙂

[author name=”Olga Stefaniuk” image=”olga-stefaniuk.jpg” url=”http://sowaprogramuje.pl/”] [/author] Uczyłam się głównie z kursów internetowych, pomagał mi również mój chłopak, który jest programistą. Po czterech miesiącach od rozpoczęcia nauki kodowania złapałam swoje pierwsze zlecenie. Dostałam pliki graficzne i musiałam zakodować kilka stron w HTML i CSS. Do tego doszły jakieś proste animacje z użyciem jQuery. W ten sposób dalej się uczyłam i zdobywałam coraz większe umiejętności.

[author name=”Tomasz Woliński” image=”tomasz-wolinski.jpg” url=”https://stormit.pl”] [/author]

Moje początki w branży są w dużej mierze dziełem przypadku oraz trudnej sytuacji, w jakiej postawiło mnie wtedy życie.

Właśnie skończyłem drugi rok studiów (Informatyka na Politechnice Gdańskiej) i byłem tak zmęczony studiami, że miałem ochotę to wszystko rzucić w diabły i wyjechać w Bieszczady… Jednak gdy emocje trochę opadły, ostatecznie skończyło się na kompromisie, czyli rocznym urlopie dziekańskim. Razem z dziewczyną (a obecną żoną) podjęliśmy decyzję, że jedziemy na rok do Holandii trochę sobie dorobić.

Tylko przy czym ja właściwie mogę pracować? Z angielskim wtedy było u mnie raczej słabo, jakiś szczególnych umiejętności też nie posiadałem. O tym, żeby pójść do pracy jako programista nawet nie myślałem, w tamtym czasie było to dla mnie zbyt abstrakcyjne. Ostatecznie zdecydowałem się, że zostanę operatorem wózka widłowego 🙂 Zrobiłem odpowiedni kurs, zdałem egzamin i zabrałem się za poszukiwanie pracy.

Nawet znaleźliśmy ofertę, która spełniała nasze oczekiwania. Jednak w dniu podpisania umowy (całe szczęście jeszcze w Polsce) dodatkowe opłaty, o których wcześniej zapomniano nam powiedzieć, miały zjeść większość naszych przychodów…

Po chwili załamania przypomniałem sobie, że jednak studiuję informatykę i może jednak warto wykorzystać ten fakt. Umiałem właściwie programować tylko w C (i to raczej przeciętnie), a ponieważ w Trójmieście nie było wtedy zbyt wiele ofert w tej technologii, wybór padł na PHP. Tylko, że PHP też nie znałem…

Ponieważ miałem sporo wolnego czasu (roczna dziekanka), nauce nowego języka poświęciłem się prawie całkowicie przez kolejne 3 miesiące. Zacząłem nawet pisać własny CMS 😉

Jak zostać programistą – podsumowanie

Nie wiem jak Wy, ale na mnie te historie zrobiły ogromne wrażenie. Kolejna dawka już za kilka dni. Podobało się?


20+ BONUSOWYCH materiałów z programowania

e-book – „8 rzeczy, które musisz wiedzieć, żeby dostać pracę jako programista”,
e-book – „Java Cheat Sheet”,
checklista – „Pytania rekrutacyjne”
i wiele, wiele wiecej!

Jak zostać programistą

No comments
Share:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *