Czy to koniec eldorado w IT i automaty WRESZCIE zastąpią programistów?

Czy to koniec eldorado w IT i automaty WRESZCIE zastąpią programistów?

Cześć!

Dziś temat na pograniczu filozofii oraz wróżenia z fusów… 🙃

Czasem trudno nam przewidzieć, co wydarzy się w weekend, czy nawet tego samego dnia wieczorem – a co dopiero za rok, czy za 10 lat… Mimo wszystko jako ludzie lubimy podejmować przynajmniej próby takiego przewidywania przyszłości.

Jakiś czas temu na blogu spytałem kolegów po fachu, jak oni widzą przyszłość naszej branży:

👉 Jak będzie wyglądał świat IT za 50 lat? – Przewidywanie przyszłości 👈

Mimo iż od publikacji tego wpisu minęło trochę czasu – zaskakujące jest to, jak wiele z tych komentarzy dalej jest aktualnych.

Tym razem spróbuję pochylić się również nad przyszłością IT – ale w bardziej ograniczonym zakresie i skupię się na tym, jak może zmienić się nasz rynek pracy w najbliższych latach.

Rynek pracownika w IT

W publicznej opinii przyjęło się mówić, że w IT panuje tak zwany rynek pracownika – co dosłownie możemy tłumaczyć jako sytuację, w której to pracownik, a nie pracodawca ustala zasady.

Co w pewnym stopniu rzeczywiście jest prawdą. Będąc pracownikiem w IT, zyskujemy nie tylko na wyższej pensji w porównaniu do innych branż – ale również na licznych dodatkowych benefitach – jak, chociażby karta Multisport, pokój gier w biurze, czy różnego rodzaju dofinansowania.

To wszystko spowodowane jest tym, że pracodawcy, chcąc pracować z najlepszymi specjalistami, muszą zwyczajnie „przebić ofertę” konkurencji – a jak okazuje się w praktyce – tych specjalistów ciągle jest za mało.

Polska pod tym względem jest dość specyficzna

Dodatkowo – Polska pod tym względem jest dość specyficzna. Mamy bardzo dobrych fachowców, którzy z powodzeniem rywalizują na światowych rynkach. Dodatkowo, dzięki pracy zdalnej możemy zarabiać w stawkach z bogatszych bardziej rozwiniętych krajów, jednocześnie ciesząc się niższymi kosztami życia lokalnie, w swojej ojczyźnie.

To wszystko powoduje, że przeciętny programista w Polsce zarabia relatywnie więcej niż inni specjaliści jak chociażby dentysta, czy inżynier budowy – przykładowo w USA, czy Wielkiej Brytanii te dysproporcje są już mniejsze.

Skaza na idealnym obrazie

Dość wyraźną skazę na tym idealnym obrazie wyryła pandemia. Ta sytuacja nie tylko zatrzęsła naszym prywatnym życiem, ale również rynkiem pracy w IT. Część firma była zmuszona zamknąć swoją działalność, część ograniczyła inwestycje – co oczywiście odbiło się również na samym rynku pracy.

O ile osoby z większym doświadczeniem prawie tego nie odczuły, bo dalej brakuje nam ludzi z doświadczeniem – to już nowe osoby dopiero wchodzące do branży miały zdecydowanie trudniej.

Wiele firm wstrzymując inwestycje, wstrzymało również zatrudnianie nowych osób – szczególnie z mniejszym doświadczeniem, bo takie osoby na początku są głównie inwestycją. Co dodatkowo w połączeniu z coraz większym zainteresowaniem nauką programowania i zmianą branży – przyczyniło się do sytuacji, że mieliśmy (i mamy dalej) więcej osób szukających pierwszej pracy niż rynek może przyjąć.

Paradoksalnie całkowicie inaczej wygląda kwestia osób choćby z niewielkim doświadczeniem, bo np. osoby z 5-letnim i większym doświadczeniem praktycznie z miejsca są wchłaniane przez rynek.

Czy to się zmieni? Czy programiści powinni bać się, że stracą pracę?😱

Podsumowując – jest nieźle. Nawet mimo ostatnich zawirowań. Jednak czy zawsze tak będzie? Czy może jednak programiści – nawet z większym doświadczeniem – powinni bać się o swoje zatrudnienie?

Kto się nie rozwija, ten się cofa…

Kto się nie rozwija, ten się cofa… – bo świat cały czas się zmienia, cały czas się rozwija i idzie do przodu.

Oczywiście – możemy powiedzieć, że to tylko wyświechtany frazes – ale… 🧐

Już dawno minęły czasy, że raz wyuczony zawód możemy wykonywać do spokojnej starości. Przyjrzyj się temu co zawodowo robili Twoi dziadkowie – ile z tych zawodów już nie ma?

Na każdej zmianie – ktoś traci i ktoś zyskuje

W podstawówce na lekcjach historii uczyliśmy się o rewolucji związanej z rolnictwem, czy rewolucji przemysłowej. Niewątpliwie były to ogromne przełomy w dziejach ludzkości – mają one jednak wiele wspólnego z bardziej aktualnymi czasami – jak chociażby zmiany, które obserwowaliśmy po wynalezieniu komputerów, czy popularyzacji Internetu.

Po wprowadzeniu nowych rozwiązań, nowych usprawnień – ludzie, którzy robili coś starym sposobem, tracili swój obecny zawód. Dziś nikogo nie dziwi fakt, że do zaorania i obsiania pola rolnik wykorzystuje wielkie maszyny rolnicze (które swoją drogą coraz częściej działają nawet bez fizycznego kierowcy!) – jednak kiedyś ludzie, którzy wykorzystywali w tym celu konia lub własną siłę mięśni musieli się dostosować (lub tracili źródło utrzymania, bo nie radzili sobie z konkurencją…).

Świat nabiera coraz większego tempa!

Obecne tempo zmian nabiera jeszcze większego i większego tempa.

Dosłownie na naszych oczach wprowadzane są nowe rozwiązania, które wpływają na nasze życie i pojawiają się nowe zawody.

Przyjrzyj się trendom, które zyskują na popularności:

  • samochody autonomiczne,
  • kasy samoobsługowe,
  • chat boty (również konsultanci głosowi),
  • i wiele innych.

Czy wszystkie te rozwiązania są idealne? – no NIE. Jeszcze nie…😉

Czy i nas programistów to czeka?

Nas jako ludzi pracujących w jednej z szybciej rozwijających się dziedzin czeka to szczególnie!

Już teraz:

  • Sztuczna inteligencja potrafi:
    • wygenerować teksty reklamowe,
    • rozpoznać przedmioty znajdujące się na zdjęciu,
    • namalować obraz, czy skomponować muzykę…
  • Mamy coraz popularniejsze rozwiązania no-code i low-code, które sprawiają, że wystarczą ograniczone umiejętności programistyczne, żeby dostarczyć gotowe rozwiązania informatyczne – które działają i z powodzeniem dostarczają wartość dla biznesu.

Cały czas, jesteśmy jednak optymistami!

Na moim profilu na LinkedIn zadałem Wam proste pytanie – Czy Twoim zdaniem doczekamy się czasów, że automatyzacja zastąpi programistów.

80% ankietowanych uważało, że tak nie nastąpi.

ankieta czy automatyzacja zastąpi programistów

Nie ma jednak wątpliwości, że my również będziemy musieli dostosować się do tych zmian.

Co możemy z tym zrobić?

Jak to mówił klasyk – „kijem Wisły nie zawrócisz…”

Nie ma co z tym walczyć, musimy się dostosować i radzić sobie w zmiennym otoczeniu. Warto trzymać rękę na pulsie i cały czas się rozwijać, by nie przespać swojej szansy.

Chcesz być na bieżąco – dołącz do naszego newslettera 😉

A może inaczej – każdy będzie programistą!

W przyszłości – nie zdziwiłaby mnie wcale sytuacja w której, zdecydowana większość społeczeństwa będzie znała przynajmniej podstawy programowania.

Jeszcze kilka/kilkanaście lat temu umiejętność programowania była niezłym wyróżnikiem.

A dziś?

Ilość osób pracujących w IT rośnie w zastraszającym wręcz tempie.

W szkołach podstawowych mamy lekcje informatyki i programowania z prawdziwego zdarzenia (oczywiście nie wszędzie – ale i to się zmienia). Moje dzieci już teraz piszą aplikacje na poziomie tych, które robiłem na studiach. Ich umiejętności są zdecydowanie większe niż moje w ich wieku.

Jednak zmieniły się również same technologie – korzystając z obecnych rozwiązań dużo mniejszym wysiłkiem, możemy osiągnąć zamierzony efekt.

Domyślam się, że ten trend będzie kontynuowany – i wiele rzeczy będziemy mogli osiągnąć dużo mniejszym wysiłkiem.

Kto dziś jeszcze programuje ręcznie w Asemblerze? A kiedyś nie było innego wyjścia…🙃

Prostsze programowanie i specjalizacja

W IT i w programowaniu udoskonalamy nasze technologie, przez co ich wykorzystanie staje się coraz prostsze – oraz następuje związana z tym specjalizacja.

Jeszcze nie tak dawno – „informatyk” to był informatyk.

A teraz?

Większość osób rozróżnia już programistę od informatyka 🙂 Mamy programistów backendu, frontendu, urządzeń mobilnych itp.

Te dziedziny tak się skomplikowały, że mimo iż same technologie bardzo się rozwinęły – potrzebujemy specjalizacji, żeby to wszystko zrozumieć i ogarnąć.

Nie my pierwsi przez to przechodzimy

Jednak nie my pierwsi przechodzimy przez ten proces.

Zaraz po wojnie „inżynier” był zawodem samym w sobie.

A dziś? 🙂

Będąc inżynierem od architektury oprogramowania, nie podjąłbym się nawet próby wykonania pracy inżyniera budownictwa, czy marynarki wojennej – zwyczajnie nie mam bladego pojęcia o tych dziedzinach.

Programowanie będzie jak pisanie, czy czytanie

Bardzo możliwe, że w pewnej przyszłości programować będzie umiał każdy – z tym że to programowanie będzie wyglądało inaczej niż dzisiaj. Będzie prostsze przez rozwój różnego rodzaju narzędzi, a przez to będzie bardziej dostępne dla zwykłych ludzi.

Może to wyglądać podobnie do umiejętności pisania, czy czytania. Na podstawowym poziomie każdy z nas to umie – jednak tylko nieliczni decydują się na napisanie książki, czy dostają nagrodę Nobla za swoją twórczość.

Podsumowanie i moja kapsuła czasu

Bardzo kibicuję tym trendom i sam staram się cały czas rozwijać, by również skorzystać na tych zmianach.

Jestem bardzo ciekaw, ile z tych przewidywań rzeczywiście się sprawdzi – i czy choć odrobinę mam rację 🙂

Tak sobie teraz myślę, że kiedy będę już dziadkiem – i ten blog dalej będzie istniał – to siądę w fotelu i przeczytam ten wpis, weryfikując swoje wcześniejsze założenia.

Pozdrawiam i powodzenia!

Tomek


Jak zostać programistą

8 rzeczy, które musisz wiedzieć, żeby dostać pracę jako programista.

Jak zostać programistą
No comments
Share:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.