Prowadzisz firmę, masz kilka albo kilkanaście projektów naraz, a co chwilę wpada coś pilnego. Pod koniec tygodnia trudno już odtworzyć, co właściwie działo się w poniedziałek. A pod koniec kwartału jeszcze trudniej odpowiedzieć sobie na pytanie, czy naprawdę zbliżyłeś się do celu, czy po prostu cały czas byłeś zajęty.
Znam to z własnego doświadczenia. Dlatego zbudowałem system, który pomaga mi ogarniać ten chaos. Nazwałem go Brain.
Kiedy zacząłem go pokazywać innym, coraz częściej słyszałem: „Jak zrobić coś takiego u siebie?”. Nie dało się po prostu skopiować mojego rozwiązania, bo było zbudowane wokół moich danych, projektów i sposobu pracy. Oddzieliłem więc sam mechanizm od danych. Tak powstał Brain OS – system działający w Claude Code, który można uruchomić na własnych plikach i własnym kontekście.
Dziś Brain OS jest dostępny dla członków społeczności Robi Się Samo.
W tym tekście pokażę dwie rzeczy: jak działa mój prywatny Brain i które jego elementy przeniosłem do Brain OS.
Chcesz taki system u siebie? Wybierz drogę
Zbuduj samodzielnie
Brain OS jest dostępny w Robi Się Samo. Zacznij od darmowych kursów z Claude Code i automatyzacji, a potem postaw drugi mózg na własnych danych.
Dołącz do Robi Się Samo →Zbudujemy dla Ciebie
Wolisz, żeby system po prostu działał – u Ciebie albo w Twojej firmie? Wdrożymy go: struktura, nagrania spotkań, poczta, automatyzacje i przeszkolenie.
Umów rozmowę o wdrożeniu →W skrócie
- Zbudowałem system AI, który nazwałem Brain. Zbiera informacje o mojej firmie i życiu, analizuje je i pomaga mi podejmować decyzje.
- Ważną częścią systemu są regularne przeglądy: tygodniowe, miesięczne, kwartalne i roczne. Do tego dochodzi rada mentorów, która patrzy na moje działania z kilku różnych perspektyw.
- Strażnik pilnuje ustalonych przeze mnie granic, np. związanych z rodziną, zdrowiem i snem. Z kolei „100-letni Tomek” ma przypominać o szerszej perspektywie niż wynik z jednego tygodnia czy miesiąca.
- Na bazie tego systemu powstał Brain OS – plugin do Claude Code. Ma kreator, który pomaga postawić cały system krok po kroku, komendy do codziennej pracy, radę doradczą i mechanizm blokujący zapis określonych danych.
- Sam Brain nie jest osobną aplikacją. To przede wszystkim katalog z plikami na dysku oraz zestaw mechanizmów, które potrafią te pliki czytać i aktualizować.
- Brain OS możesz uruchomić samodzielnie w Robi Się Samo albo zlecić nam wdrożenie.
Skąd się wziął Brain
Prowadzę firmę szkoleniowo-wdrożeniową AI, StormIT. Jednocześnie pracuję nad kursami, webinarami, wdrożeniami dla klientów i spółką z partnerem biznesowym. Do tego dochodzą treści, marketing i sprzedaż.
Przez pierwszy rok prowadzenia firmy korzystałem z podobnego zestawu narzędzi jak wiele innych osób: notatki w Notion, zadania w Asanie, cele w Excelu i podsumowania tygodnia robione w głowie.
Problem polegał na tym, że każde z tych narzędzi coś przechowywało, ale żadne nie łączyło informacji w całość.
Notion nie zwróci Ci sam z siebie uwagi, że od trzech tygodni odkładasz rozmowy sprzedażowe. Excel nie zauważy, że trzeci tydzień z rzędu pracujesz po 60 godzin. A po całym tygodniu pracy trudno jeszcze samemu zrobić chłodną analizę wszystkiego, co się wydarzyło.
Potrzebowałem więc czegoś więcej niż miejsca do trzymania notatek. Chciałem systemu, który potrafi je przeczytać, połączyć z innymi danymi, zauważyć powtarzające się schematy i odnieść je do tego, co wcześniej zaplanowałem.
Tak powstał Brain – mój drugi mózg AI i jednocześnie system do regularnego analizowania tego, co dzieje się w firmie i poza nią.

Dlaczego same notatki mi nie wystarczały
W niedzielę wieczorem układasz plan na kolejny tydzień. Trzy priorytety, lista zadań, czas na pracę w skupieniu.
W poniedziałek pojawia się pilna sprawa od klienta. Później partner zmienia plan. Księgowa przypomina o terminie. Wpadają spotkania. Nagle jest piątek.
Wracasz do planu i widzisz, że zrobiłeś może 30% tego, co miało być najważniejsze. Tylko że po kilku dniach trudno już dokładnie odtworzyć, co rozbiło ten plan.
W następną niedzielę łatwo więc przygotować bardzo podobny plan i liczyć, że tym razem pójdzie lepiej.
Tak wyglądał mój 2024 rok. Pracowałem dużo, ale nie miałem mechanizmu, który powiedziałby mi: „To już trzeci tydzień z rzędu, kiedy planujesz pięć godzin na sprzedaż, a kończysz na półtorej. To nie jest pojedynczy przypadek”.
I właśnie tego brakowało mi najbardziej: nie kolejnego miejsca na notatki, ale systemu, który potrafi wrócić do poprzednich tygodni i pokazać wzorzec.
Notion i Obsidian przechowują wiedzę. Brain ma ją analizować
Notion, Obsidian czy Roam Research to bardzo dobre narzędzia. Sam długo przechowywałem dane Braina w Obsidianie.
Ale nawet najlepiej uporządkowany notatnik nadal jest przede wszystkim miejscem, w którym coś zapisujesz.
Możesz mieć świetną strukturę, tagi i foldery. Nadal jednak to Ty musisz otworzyć notatki, przeczytać je, połączyć fakty i wyciągnąć wnioski.
Miałem ponad 200 notatek w Notion: plany, cele, pomysły i transkrypcje spotkań. Problem nie polegał na braku danych. Problem polegał na tym, że rzadko wracałem do nich w momencie, w którym naprawdę podejmowałem decyzję.
Jeden przechowuje. Drugi myśli.
Storage vs Intelligence
Dlatego nie szukałem kolejnego programu do notatek ani następnego panelu z wykresami. Potrzebowałem systemu, który zna szerszy kontekst: finanse, czas pracy, spotkania, zadania i cele – i potrafi na tej podstawie wskazać, co się zgadza, a co nie.
nie zapomina
przechowuje dane
nie kłamie
patrzy na liczby, nie emocje
nie schlebia
mówi prawdę
nie bierze wolnego
system, nie człowiek
zna mój pełny kontekst
czyta wszystko, zanim się odezwie
Z prywatnego systemu do Brain OS
Przez pierwsze miesiące Brain był zbudowany wyłącznie pode mnie. Miał moje foldery, moje komendy i moje zasady pracy.
Później zacząłem pokazywać go na warsztatach i webinarach. Okazało się, że większość osób nie pytała nawet o konkretne komendy. Pytanie było bardziej podstawowe: „Jak uporządkować to, co już mam?”.
I rzeczywiście – mało kto zaczyna od zera. Ludzie mają rozmowy z ChatGPT albo Claude, notatki w Notion lub Obsidianie, zadania w aplikacjach, nagrania z dyktafonu, pliki z Dysku.
Nie miało sensu rozdawanie kopii mojego Braina, bo był pełen moich danych i wyjątków. Zamiast tego rozdzieliłem dwie rzeczy:
- silnik, czyli komendy, role, checklisty, szablony i mechanizmy bezpieczeństwa,
- dane, czyli pliki konkretnej osoby.
Tak powstał Brain OS.
Mój prywatny Brain działa dziś na tym samym silniku. Dlatego dalej będę pokazywał zarówno mój sposób pracy, jak i to, co z tych rozwiązań trafia do Brain OS.
Czym jest Brain OS
Najprościej: Brain to katalog z plikami, a nie osobna aplikacja.
Nie ma osobnego panelu, w którym przechowujesz swoje dane. Podstawą są zwykłe pliki markdown na Twoim dysku. Możesz otworzyć je w dowolnym edytorze. Gdyby plugin przestał istnieć, same pliki nadal zostają u Ciebie.
Silnik Brain OS potrafi te pliki czytać i aktualizować.
Komenda /przeglad sama z siebie niczego o Tobie nie wie. Sięga do odpowiednich plików, czyta informacje z danego tygodnia i na ich podstawie przygotowuje przegląd.
Jeśli katalog jest pusty, odpowiedzi też będą puste. Jeśli zawiera Twoje projekty, decyzje, notatki i historię pracy, system może korzystać właśnie z tego materiału.
Warto też rozróżnić Brain od pojedynczego agenta. Agent jest jednym z narzędzi korzystających z tej samej bazy. Mentor, prawnik czy doradca finansowy mogą czytać ten sam rdzeń informacji o Tobie. Wiedza nie jest więc przypisana do jednego agenta. Jest zapisana w Twoich plikach.
Jak wygląda struktura
W uproszczeniu masz trzy warstwy:
Ty – rozmawiasz z systemem i wrzucasz materiały.
Silnik Brain OS – obsługuje m.in.:
- kreator:
/brain-init,/brain-import, - bieżący obieg:
/inbox,/zapisz,/briefing, - analizę i decyzje:
/przeglad,/mentor,/decyzja, - doradców, np.
/prawnik,/finanse,/lider, - Strażnika, który sprawdza treść przed zapisem.
Twój katalog z danymi – może zawierać m.in.:
core/– informacje o Tobie i zasadach działania systemu,inbox/– nowe materiały do przetworzenia,ludzie/,projekty/,decyzje/,wiedza/,rytm/,dziennik/,archiwum/.
Silnik można aktualizować niezależnie od danych. Twoje pliki pozostają po Twojej stronie.
Jedna informacja ma jedno miejsce
Jedna z podstawowych zasad Brain OS brzmi: fakt ma jedno miejsce, a pozostałe pliki tylko do niego odsyłają.
Przykładowo:
| Informacja | Gdzie jest zapisana |
|---|---|
| kim jesteś, jak pracujesz i jakie masz granice | core/profil.md |
| czego system ma pilnować | core/obszary.md |
| klient, pracownik lub inna osoba | ludzie/ |
| projekt lub klient | projekty/ |
| decyzja wraz z uzasadnieniem i datą | decyzje/ |
| procedura, wzór lub research | wiedza/ |
| surowe nagranie, transkrypt lub eksport | archiwum/ |
| nowy materiał czekający na obróbkę | inbox/ |
Jeśli masz kilka firm albo kilku klientów, możesz trzymać każdego w osobnym podkatalogu projekty/.
Uruchomienie asystenta w katalogu głównym daje mu dostęp do całej struktury. Uruchomienie go w katalogu konkretnego klienta ogranicza kontekst do tego miejsca.
W moim Brainie działa to podobnie. Zanim system coś przeanalizuje, może wczytać mój profil, cele, projekty i inne informacje potrzebne do danego zadania. Dzięki temu nie muszę przy każdej rozmowie od początku tłumaczyć, czym się zajmuję i nad czym aktualnie pracuję.

Jak zacząć: kreator prowadzi krok po kroku
Wiele takich systemów kończy się na pustym szablonie. Pobierasz go, odkładasz „na weekend” i nigdy porządnie nie konfigurujesz.
Dlatego Brain OS nie zaczyna od wręczenia Ci pustej struktury do samodzielnego wypełnienia.
Komenda /brain-init prowadzi przez konfigurację etapami. Zadaje pytania po kolei, korzysta z informacji, które już ma, zapisuje jeden element i zatrzymuje się. Do następnego etapu przechodzisz wtedy, kiedy chcesz.
Kreator ma siedem przystanków:
- Start – przygotowanie katalogu.
- Materiał – sprawdzenie, co już masz.
- Profil – podstawowe informacje o Tobie.
- Obszary – wybór najważniejszych rzeczy, których system ma pilnować.
- Wejścia – ustalenie, skąd będą trafiały nowe materiały.
- Rytm – określenie, kiedy system ma być używany.
- Granice – wskazanie danych i tematów, których nie powinien zapisywać.
Każdy etap zapisuje konkretny plik. Nie musisz robić wszystkiego za jednym razem.
Co ma znaczenie podczas konfiguracji
Na początku wybierasz, czy system ma dotyczyć firmy, życia prywatnego czy obu tych obszarów. Od tego zależą dalsze pytania.
Jeśli masz już dużo materiałów, Brain OS może zacząć od nich. Komenda /brain-import rozpoznaje różne typy eksportów, m.in. z ChatGPT, Claude, Notion, Obsidiana, Todoista, Trello, WhatsAppa czy Gmaila. Może też pracować na transkryptach i folderach z Dysku.
Na podstawie tych danych system proponuje, gdzie poszczególne materiały powinny trafić, i przygotowuje wstępny profil. Zamiast odpowiadać od zera na długi zestaw pytań, poprawiasz to, co zostało wyciągnięte z istniejących materiałów.
W kreatorze celowo ograniczamy też liczbę głównych obszarów do trzech. Chodzi o to, żeby system rzeczywiście był używany do kilku konkretnych rzeczy, zamiast próbować od początku objąć nim całe życie i firmę.
Podobnie jest z kanałami wejścia. Najpierw uruchamiasz jeden sposób dostarczania materiałów. Dopiero później dokładane są kolejne.
Przeglądy warto też przypiąć do czegoś, co już masz w kalendarzu. Jeśli przegląd tygodnia nie ma konkretnego miejsca w rytmie pracy, łatwo go po prostu pomijać.
W dowolnym momencie możesz uruchomić /brain-doctor. Ta komenda sprawdza, czy struktura jest zgodna z tym, czego oczekują pozostałe elementy systemu, czy działa Strażnik i czy coś nie zalega.
Jak wygląda codzienna praca
Sama konfiguracja to dopiero początek. O tym, czy Brain będzie przydatny, decyduje codzienny obieg informacji.
Najważniejsze komendy wyglądają tak:
| Komenda | Do czego służy |
|---|---|
/inbox | przetwarza nowe materiały: rozmowy, notatki głosowe, podcasty, artykuły i linki; może aktualizować karty ludzi i projektów |
/zapisz | zapisuje ustalenia z rozmowy do odpowiednich plików i pokazuje zmiany do akceptacji |
/briefing | przygotowuje najważniejsze rzeczy na dziś, pokazuje zawartość inboxu i zbliżające się terminy; ma też tryb przed spotkaniem |
/przeglad | przygotowuje przegląd tygodnia albo miesiąca na podstawie Twoich plików |
/decyzja | zapisuje decyzję, dostępne wtedy informacje, poziom pewności i termin późniejszej weryfikacji |
/mentor | uruchamia kilka ról patrzących na decyzję z różnych stron |
/dziennik | obsługuje wpisy dzienne, przeglądy życia i import starszych dzienników |
/lustro | analizuje Twoje dane i zadaje pytania, zamiast od razu dawać rady |
Do tego można korzystać z doradców tematycznych, np. /prawnik, /negocjacje, /sprzedaz, /marketing, /lider, /procesy, /zespol, /finanse, /tech, /research, /zdrowie, /rodzina, /zycie czy /podroz.
Każdy z nich korzysta z tego samego rdzenia informacji.
Prawnik może więc przejrzeć umowę, mając dostęp do informacji o Twojej firmie. Doradca od negocjacji może przygotować Cię do rozmowy o cenie na podstawie Twojej oferty. Doradca rodzinny może sprawdzić zapisane daty i przypomnieć o zbliżających się urodzinach.

W moim prywatnym Brainie komend jest więcej, bo część z nich została przygotowana konkretnie pod moją firmę. Brain OS ma dawać podstawę, na której można później budować własne rozwiązania.
Brain i Luna – dwa różne zadania
Brain służy mi przede wszystkim do analizy, przeglądów, planowania i podejmowania decyzji.
Obok niego mam Lunę, czyli wirtualną asystentkę AI, która zajmuje się bardziej bieżącym zarządzaniem dniem i pracą.
W uproszczeniu Brain odpowiada za myślenie i analizę, a Luna za codzienne wykonanie.


HPR: regularne przeglądy
HPR, czyli High Performance Review, to jeden z głównych elementów mojego prywatnego Braina.
To system regularnych przeglądów na czterech poziomach:
- tygodnia,
- miesiąca,
- kwartału,
- roku.
W Brain OS prostszym punktem startu jest komenda /przeglad. Przygotowuje przegląd tygodnia albo miesiąca na jednej stronie i zwykle zajmuje to około 15–25 minut.
Mój pełny HPR jest bardziej rozbudowany. Pokazuję go tutaj po to, żeby było widać, jak daleko można ten mechanizm rozwinąć.
Cztery poziomy
Tydzień służy do sprawdzenia, co zostało zrobione, czego zabrakło i czy plan był realistyczny.
Miesiąc pozwala zobaczyć powtarzające się wzorce z kilku tygodni i sprawdzić, czy miesięczne cele nadal są osiągalne.
Kwartał służy do oceny kierunku strategicznego i postępów wobec celów kwartalnych.
Rok daje szerszy obraz i pozwala porównać codzienne działania z długoterminową wizją.
Cztery etapy każdego przeglądu
W moim systemie przegląd nie polega na tym, że siadam, przypominam sobie tydzień i od razu układam nowy plan.
Rozdzieliłem go na cztery etapy.
1. Zbieranie
Najpierw zbierane są surowe dane: czas pracy z Toggla, zadania zamknięte w Asanie, wydarzenia z kalendarza, notatki ze spotkań czy notatki głosowe.
Na tym etapie nie ma jeszcze interpretacji.
2. Porządkowanie
Później system układa dane w całość, szuka braków i wychwytuje niespójności.
Może np. zauważyć, że w kalendarzu mam osiem godzin spotkań, ale Toggl pokazuje tylko pięć, i zapytać, skąd bierze się różnica.
3. Analiza
Dopiero wtedy wchodzą mentorzy, Strażnik i „100-letni Tomek”. Każdy patrzy na te same dane z innej strony.
4. Plan
Na końcu powstaje plan na kolejny okres: najważniejszy cel, priorytety i konkretne bloki pracy.
Rozdzielenie tych etapów jest dla mnie ważne, bo ogranicza pokusę planowania na podstawie nastroju albo pamięci z ostatnich dwóch dni.

Dane idą w obie strony
Przeglądy łączą krótsze i dłuższe okresy.
Z jednej strony informacje z tygodni tworzą obraz miesiąca, miesiące pokazują trendy kwartalne, a kwartały składają się na rok.
Z drugiej strony plan działa w odwrotnym kierunku: od wizji roku do celu kwartalnego, później miesięcznego, tygodniowego i w końcu do najważniejszej rzeczy na dziś.
Dzięki temu łatwiej sprawdzić, czy zadanie, które właśnie zajmuje mi pół dnia, rzeczywiście ma związek z tym, co uznałem wcześniej za ważne.
Przykładowo: jeśli moim słowem roku jest „SYSTEM”, celem kwartału zbudowanie powtarzalnego lejka sprzedażowego, a celem miesiąca przeprowadzenie dwóch webinarów i otwarcie sprzedaży, to plan tygodnia powinien z tego wynikać.
Pod koniec tygodnia Brain może więc sprawdzić nie tylko, czy wykonałem zadania, ale też czy te zadania przybliżyły mnie do celu miesiąca i kwartału.

Rada Mentorów

Jednym z bardziej charakterystycznych elementów mojego prywatnego Braina jest rada mentorów.
Każdy mentor ma inną perspektywę. W mojej wersji są to m.in. Alex Hormozi, Dan Peña, Rafał Mazur, Grant Cardone i Elon Musk.
Nie chodzi o to, żeby system „udawał” te osoby. Każda z nich reprezentuje określony sposób patrzenia na biznes:
- Hormozi – oferta, wartość i skalowanie,
- Peña – dźwignia i ambitna skala,
- Mazur – modele mentalne i polski kontekst,
- Cardone – ekspansja i wolumen,
- Musk – myślenie od podstaw i upraszczanie.
Ten sam problem może dzięki temu zostać rozłożony na kilka różnych sposobów.
Jeśli np. sprzedaż jest za niska, jedna rola może zakwestionować ofertę, druga liczbę rozmów, trzecia sposób oceny ryzyka, a kolejna cały proces sprzedaży.
Mentorzy mają korzystać z danych
Najważniejsze jest jednak to, że mentorzy nie powinni odpowiadać w oderwaniu od danych.
Jeżeli system wie, ile czasu przeznaczyłem na sprzedaż, ile zadań zostało zamkniętych i ile rozmów mam w kalendarzu, może odnieść się do konkretnych liczb.
Zamiast ogólnego „powinieneś więcej sprzedawać” może wskazać, że w danym tygodniu zaplanowałem pięć godzin na działania sprzedażowe, wykonałem dwie, zamknąłem tylko część zadań i nie odbyłem żadnej rozmowy z potencjalnym klientem.
To nadal jest analiza AI, ale przynajmniej oparta na rzeczywistych danych, a nie na zgadywaniu.

Dyskusja między rolami
Role nie muszą dochodzić do jednej odpowiedzi.
Wręcz przeciwnie – różnica zdań jest częścią tego mechanizmu. Jedna może zaproponować więcej treści, druga więcej rozmów sprzedażowych, trzecia zwrócić uwagę na ryzyko, a czwarta zakwestionować sam proces.
Na końcu decyzję nadal podejmuję ja. Różnica polega na tym, że przed podjęciem decyzji mam przed sobą kilka odmiennych sposobów patrzenia na ten sam problem.

Rada w Brain OS
Brain OS nie zaczyna od mojej prywatnej listy mentorów. Domyślnie ma cztery bardziej uniwersalne role:
| Rola | Czego pilnuje | Czego może nie zauważyć |
|---|---|---|
| Oponent | pokazuje konkretny scenariusz porażki i warunek, przy którym plan przestaje działać | kosztu bezczynności |
| Weryfikator | oddziela dane od założeń i pyta o źródła liczb | rzeczy trudnych do policzenia |
| Strażnik | pilnuje ustalonych granic i świadomie odłożonych spraw | tego, że dana granica mogła się zdezaktualizować |
| Horyzont | patrzy na znaczenie decyzji za rok i za pięć lat oraz na jej odwracalność | spraw pilnych tu i teraz |
Role mogą się ze sobą nie zgodzić i nie jest to błąd.
Własnych mentorów można dołożyć później. Komenda /mentor rada-budowa pozwala zbudować własną radę na podstawie konkretnych autorów i ich źródeł: książek, wykładów czy notatek.
Strażnik i granice
Moi mentorzy mają zwykle mocno biznesowe spojrzenie. Część z nich naturalnie pcha w stronę robienia więcej, szybciej i na większą skalę.
Dlatego potrzebowałem elementu, który pilnuje ograniczeń.
Tak powstał Strażnik.
W moim prywatnym Brainie sprawdza m.in. rodzinę, zdrowie, sen i przeciążenie pracą. Ma też ustalone konkretne reguły, po których może zakwestionować plan przygotowany przez mentorów.
Może np. zauważyć, że od kilku tygodni pracuję zbyt długo, śpię za mało albo odkładam wizytę u specjalisty.
Nie chodzi o to, żeby AI podejmowało decyzje zdrowotne. Chodzi o przypomnienie mi o granicach, które wcześniej sam zapisałem.
Strażnik w Brain OS
W Brain OS Strażnik działa na dwóch poziomach.
Pierwszy to rola w radzie. Czyta zapisane wcześniej granice i uwzględnia je przy analizie planów.
Drugi to mechaniczna kontrola przy zapisie plików. Zanim asystent zapisze treść do katalogu, system sprawdza, czy nie zawiera ona m.in. haseł, tokenów, kluczy, numerów PESEL, numerów kart albo rachunków.
Możesz też wskazać własne frazy w sekcji „Granice”. Jeśli np. nie chcesz, żeby konkretne imię lub nazwa klienta trafiała do notatek, możesz dodać ją do tej listy.
To celowe rozwiązanie. Zamiast liczyć na to, że model zawsze będzie pamiętał instrukcję „nie zapisuj tego”, część zasad egzekwuje kod.
„100-letni Tomek”
Na końcu moich retrospektyw pojawia się jeszcze jedna perspektywa: „100-letni Tomek”.
To celowo wymyślona wersja mnie samego za wiele lat. Ma patrzeć na tydzień nie przez pryzmat wyniku sprzedaży czy liczby zamkniętych zadań, ale przez dłuższą perspektywę.
System może odwoływać się do zapisanych wspomnień i ważnych wydarzeń z mojego życia.
Chodzi o proste pytanie: jeśli spojrzę na tę decyzję z perspektywy kilkudziesięciu lat, czy nadal będzie miała takie samo znaczenie?
W Brain OS podobną funkcję pełni rola Horyzont. Zwraca uwagę na długoterminowe znaczenie decyzji, możliwość jej odwrócenia i koszt niezrobienia czegoś.
Na jej bazie możesz zbudować własną wersję „starszego siebie”.

Dlaczego potrzebowałem kogoś, kto czasem powie „stop”
Prowadząc firmę, łatwo uznać, że odpowiedzią na słabszy wynik jest po prostu więcej pracy.
U mnie też tak bywało.
W październiku 2025 miałem najsłabszy miesiąc przychodowo w historii firmy – mniej niż 4 tys. zł. Jednocześnie byłem bardzo aktywny. Problemem nie był brak pracy.
Gdybym patrzył tylko przez pryzmat części mentorów, odpowiedź mogłaby brzmieć: rób więcej.
Strażnik ma w takim momencie zadać inne pytanie: czy na pewno robisz właściwe rzeczy i czy dokładanie kolejnych godzin rzeczywiście rozwiąże problem?
Połączenie mentorów, Strażnika i długiej perspektywy ma dawać mi bardziej zrównoważony obraz sytuacji.
Inbox: jedno miejsce na nowe materiały
Brain nie służy tylko do przeglądów.
Do systemu trafiają również transkrypcje spotkań, notatki głosowe, podcasty, artykuły i inne materiały.

W Brain OS wszystkie nowe materiały mogą najpierw lądować w folderze inbox/.
Komenda /inbox rozpoznaje typ materiału, analizuje go w odpowiedni sposób, aktualizuje powiązane pliki o ludziach i projektach, może zaproponować decyzje, a oryginalny materiał odkłada do archiwum.
Notatki głosowe
Często nagrywam krótkie notatki podczas spaceru. Mogą zawierać pomysł, obserwację albo luźne przemyślenia.
System może wyciągnąć z nich tematy, decyzje, problemy i powtarzające się motywy. Może też porównać je z poprzednimi tygodniami.

Spotkania
Po spotkaniu system dostaje transkrypt i rozpoznaje typ rozmowy, np. sprzedaż, klient, partner czy mentoring.
Na tej podstawie może przygotować analizę dopasowaną do sytuacji.
Przy spotkaniu sprzedażowym interesują mnie np. obiekcje, szanse i rozmowy o cenie.
Przy spotkaniu z klientem ważniejsze będą postępy, ryzyka i dalsze zadania.
Przed kolejną rozmową /briefing może wyciągnąć kartę danej osoby oraz ostatnie informacje na jej temat.


Podcasty i webinary
Jeśli wrzucę materiał audio albo wideo, system może go przetranskrybować, podsumować i odnieść do moich aktualnych projektów.
Dla mnie ważniejsza od zwykłego streszczenia jest sekcja „Co z tego wynika dla mnie?”. Chodzi o sprawdzenie, czy w danym materiale jest coś, co ma znaczenie w kontekście tego, nad czym akurat pracuję.

Materiały mogą wpadać automatycznie, ale nie muszą
Brain OS określa przede wszystkim, jaki plik powinien pojawić się w inbox/. Nie narzuca jednego sposobu dostarczania danych.
Może to być Fireflies, dyktafon, automatyzacja w n8n, przekierowany e-mail albo zwykłe ręczne wrzucenie pliku.
U mnie duża część materiałów trafia tam automatycznie.
W nocy n8n zbiera dane z Toggla, Asany i kalendarza. Nagrania spotkań pojawiają się jako transkrypty, a notatki głosowe są zamieniane na tekst.
Ale sam Brain OS może działać również bez automatyzacji. Możesz dodawać pliki ręcznie i dopiero później podłączać kolejne źródła.

Podpinanie nagrań, poczty, kalendarza i automatyzacji to najbardziej techniczna część całego systemu. Możemy przygotować ją za Ciebie: zbudować strukturę, podłączyć źródła danych, skonfigurować workflow w n8n na Twojej infrastrukturze i przeszkolić Cię z dalszej pracy. Umów rozmowę o wdrożeniu →
Kontekst jest wczytywany przed analizą
Jedna z ważniejszych rzeczy w moim systemie jest prosta: zanim AI coś przeanalizuje, najpierw czyta odpowiedni kontekst.
Jeżeli analizuje rozmowę z potencjalnym klientem, może mieć dostęp np. do aktualnego celu kwartalnego, informacji o finansach firmy i tego, jakich klientów w danym momencie szukam.
Dzięki temu nie dostaję wyłącznie neutralnego streszczenia spotkania. Dostaję analizę odniesioną do sytuacji, w której aktualnie jestem.
To nadal nie oznacza, że system ma podejmować decyzję za mnie. Ma po prostu mieć dostęp do tych samych informacji, które sam brałbym pod uwagę.
Gdzie są dane
Jeśli system ma mieć dostęp do tak szerokiego kontekstu, ważne jest, gdzie te dane faktycznie się znajdują.
W Brain OS pliki są przechowywane na Twoim dysku. Sam plugin jest silnikiem i nie ma własnej bazy z Twoimi danymi.
Silnik nie ma kanału, którym wysyła zawartość Twojego Braina do StormIT.
Aktualizacja pluginu nie nadpisuje Twoich plików. Jeśli zmodyfikujesz własne wersje komend, mogą one mieć pierwszeństwo przed odpowiednikami dostarczanymi z silnikiem.
Trzeba jednak pamiętać o jednej rzeczy: treść, nad którą pracujesz w danej sesji, jest przetwarzana przez model Claude – tak samo jak w każdej innej pracy z Claude.
Dlatego w Brain OS działa Strażnik, który blokuje zapis wybranych danych do plików.
Co mi to daje
Po dłuższym używaniu Braina widzę cztery główne korzyści.
1. Łatwiej zauważam powtarzające się schematy
Człowiek słabo pamięta własne zachowania z kilku tygodni, szczególnie kiedy każdy tydzień wygląda inaczej.
Brain może porównać kolejne okresy i zauważyć, że trzeci raz z rzędu odkładam to samo zadanie, mimo że za każdym razem podaję inny powód.
U mnie system zauważył np., że kiedy mam więcej niż cztery spotkania jednego dnia, następnego dnia moja produktywność wyraźnie spada.
To nie był wniosek „na oko”. Wynikał z danych z Toggla i kalendarza.
Na tej podstawie wprowadziłem zasadę maksymalnie trzech spotkań dziennie.
2. Łatwiej pilnuję związku między planem tygodnia a większym celem
Plan tygodnia nie istnieje w próżni. System porównuje go z celem miesiąca, kwartału i roku.
Jeżeli moim głównym kierunkiem jest budowanie powtarzalnego systemu, a najważniejszym zadaniem tygodnia nagle staje się nagranie przypadkowego TikToka, Brain może zapytać, w jaki sposób to zadanie wspiera wcześniej ustalony kierunek.
Nie podejmuje za mnie decyzji. Po prostu zmusza mnie do sprawdzenia, czy plan nadal ma sens.
3. Szybciej wracam do wcześniejszych informacji
Kiedy klient pytał mnie kiedyś o cenę wdrożenia, często otwierałem kilka aplikacji i szukałem podobnych projektów.
Teraz mogę odwołać się do wcześniejszych wdrożeń, ich cen, czasu realizacji i opinii klientów w jednym systemie.
Podobnie działa /decyzja. Zapisuje, co postanowiłem, na podstawie jakich informacji, jak pewny byłem swojej decyzji i kiedy mam do niej wrócić.
Dzięki temu nie analizuję po raz trzeci dokładnie tego samego problemu od zera.
4. Mam większy spokój
To akurat nie był efekt, którego szukałem na początku.
Wiem, że część rzeczy zostanie wyłapana podczas przeglądu. Wiem, że Strażnik sprawdzi ustalone granice. Wiem, że system będzie miał zapisane informacje, do których sam mógłbym już nie wrócić.
Kiedyś w niedzielę wieczorem często miałem w głowie pytanie: „O czym zapomniałem?”.
Dziś znacznie częściej mam poczucie, że nawet jeśli coś przeoczyłem w biegu, przegląd tygodnia pomoże mi to znaleźć.
Dla mnie właśnie ten efekt okazał się jednym z najważniejszych.
Dlaczego nie wystarczy mi Notion albo Obsidian
Nie chodzi o to, że Notion czy Obsidian są złe. Sam nadal uważam je za bardzo dobre narzędzia.
Różnica leży w sposobie pracy.
| Cecha | Notion / Obsidian | Brain |
|---|---|---|
| Główna rola | przechowywanie informacji | analiza i doradzanie |
| Inicjatywa | czeka, aż otworzysz notatki | może analizować dane w ramach ustalonego rytmu |
| Kontekst | korzystasz z tego, co sam otworzysz | może czytać profil, cele, ludzi, projekty i decyzje |
| Informacja zwrotna | trzeba wyciągnąć ją samemu | rada doradcza i Strażnik |
| Regularność | zależy od użytkownika | przeglądy można wpisać w stały rytm |
| Wzorce | trzeba zauważyć je samemu | system może porównywać kolejne okresy |
| Granice | brak własnego mechanizmu Brain OS | Strażnik może blokować zapis wybranych danych |
| Dane | zależy od użytego narzędzia | pliki markdown na Twoim dysku |
Notion jest przede wszystkim bazą informacji. Brain wykorzystuje bazę informacji jako materiał do analizy.
To najważniejsza różnica.
Jeśli masz już lata notatek w Notion albo Obsidianie, nie musisz ich porzucać. Brain OS może je zaimportować i wykorzystać jako materiał wejściowy.
Co oferują podobne rozwiązania
Na rynku są produkty zbliżone do części tego pomysłu.
LifeOS Labs tworzy szablony typu „life operating system” dla Notion. Saner.AI automatyzuje część zarządzania wiedzą osobistą. Mem, Reflect i inne narzędzia rozwijają notatniki oparte na AI.
Brain OS powstał jednak wokół innego modelu pracy: plików na dysku, regularnych przeglądów, wielu ról patrzących na te same dane, Strażnika i możliwości budowania własnej rady.
To właśnie te elementy najpierw zbudowałem dla siebie, a później wyciągnąłem z prywatnego Braina do osobnego silnika.
Zobacz system w akcji
17.10.2026 na live'ie pokazałem pięć grup agentów, które pracują na tym drugim mózgu: reklamy, sprzedaż, zespół deweloperski, asystentkę i narzędzia. Fragment o samym drugim mózgu zaczyna się tutaj. Jeśli wolisz zbudować własny krok po kroku, zajrzyj do programu „Zbuduj drugi mózg w 30 dni”.
Twój drugi mózg – samodzielnie albo z wdrożeniem
Zbuduj samodzielnie
Brain OS jest dostępny w Robi Się Samo. Zacznij od darmowych kursów z Claude Code i automatyzacji, a potem postaw drugi mózg na własnych danych.
Dołącz do Robi Się Samo →Zbudujemy dla Ciebie
Wolisz, żeby system po prostu działał – u Ciebie albo w Twojej firmie? Wdrożymy go: struktura, nagrania spotkań, poczta, automatyzacje i przeszkolenie.
Umów rozmowę o wdrożeniu →FAQ
Czy muszę umieć programować?
Nie. Brain OS działa w Claude Code i korzysta z plików markdown, ale podczas konfiguracji nie musisz pisać kodu. Rozmawiasz z kreatorem i odpowiadasz na pytania. Musisz natomiast mieć uruchomione Claude Code w terminalu na Windowsie albo Macu i oswoić się z takim sposobem pracy. Jeśli jeszcze nie korzystałeś z Claude Code, w Robi Się Samo są darmowe kursy prowadzące od podstaw.
Mam już notatki w Notion, Obsidianie, Todoiście albo rozmowy z ChatGPT. Czy muszę zaczynać od zera?
Nie. Właśnie po to powstał /brain-import. Komenda rozpoznaje różne typy eksportów, m.in. z ChatGPT, Claude, Notion, Obsidiana, Todoista, Trello, WhatsAppa i Gmaila. Proponuje, gdzie poszczególne materiały powinny trafić, a następnie kopiuje je partiami. Na ich podstawie może też powstać szkic Twojego profilu, który później poprawiasz.
Ile czasu zajmuje przegląd tygodnia?
W Brain OS komenda /przeglad zwykle zajmuje około 15–25 minut i kończy się krótkim podsumowaniem. Mój prywatny, pełny HPR z mentorami jest znacznie dłuższy i trwa około 60–90 minut w weekend. To dwa różne poziomy rozbudowania tego samego mechanizmu.
Czy mentorzy AI dają sensowne odpowiedzi?
To zależy głównie od kontekstu, który dostają. Mentor bez danych łatwo kończy na ogólnikach. Jeśli ma dostęp do Twoich celów, projektów, decyzji i danych z danego tygodnia, może odnieść się do konkretnych informacji. Dlatego w Brain OS doradcy najpierw czytają profil i odpowiednie obszary. Jeśli budujesz własnych mentorów na konkretnych osobach, możesz oprzeć ich dodatkowo na rzeczywistych źródłach: książkach, wykładach czy własnych notatkach.
Gdzie są moje dane i kto je widzi?
Dane są zapisane jako zwykłe pliki markdown na Twoim dysku. Sam silnik Brain OS nie ma własnej bazy danych i nie wysyła zawartości do StormIT. Aktualizacja silnika nie nadpisuje Twoich plików. Treść przetwarzana podczas pracy z Claude przechodzi jednak przez model Claude, tak jak przy zwykłym korzystaniu z tego narzędzia. Dlatego Strażnik blokuje zapis wybranych rodzajów danych, m.in. haseł, kluczy, numerów PESEL, kart i rachunków. Możesz też dopisać własne frazy do sekcji „Granice”.
Jakich narzędzi używasz?
U mnie są to: Claude Code z Brain OS, pliki markdown, n8n, Toggl, Asana, Google Calendar i Fireflies. Nie oznacza to jednak, że Brain OS wymaga całego tego zestawu. Podstawowa wersja działa na Claude Code i Twoich plikach. Kolejne źródła danych i automatyzacje możesz podłączać później.
Czy możecie wdrożyć taki system w mojej firmie?
Tak. Możemy przygotować strukturę pod Twoje projekty, podłączyć nagrania spotkań, notatki głosowe, pocztę i kalendarz, skonfigurować automatyzacje w n8n na Twojej infrastrukturze i przeszkolić Cię z dalszej obsługi. Celem jest to, żeby po wdrożeniu system był Twój i żebyś nie musiał przy każdej zmianie wracać do nas. Umów rozmowę o wdrożeniu.
Czy używanie AI do zarządzania firmą i życiem to nie przesada?
Dla części osób pewnie tak. U mnie problem wyglądał inaczej: firma, kilka projektów jednocześnie, marka osobista, rodzina i duża liczba informacji rozrzuconych między różnymi miejscami. Potrzebowałem sposobu, żeby te informacje nie znikały po tygodniu i żeby dało się do nich wracać przy kolejnych decyzjach. Jeśli nie chcesz używać Brain OS do życia prywatnego, nie musisz. Kreator może zostać skonfigurowany wyłącznie pod firmę.
Od czego zacząć?
Od najprostszej wersji. Profil, trzy obszary, jeden kanał dostarczania materiałów i przegląd tygodnia w zupełności wystarczą na początek. Nie próbuj kopiować od razu mojego prywatnego Braina. On rozwijał się przez kilkanaście miesięcy. Najpierw sprawdź, czy korzystasz z podstawowej wersji regularnie. Dopiero później dołóż radę, własnych mentorów i następne automatyczne wejścia.
Podsumowanie
Brain zmienił mój sposób pracy przede wszystkim dlatego, że pozwolił mi wracać do danych i wcześniejszych decyzji w uporządkowany sposób.
Przeglądy pokazują mi, co naprawdę wydarzyło się w danym tygodniu. Rada pozwala spojrzeć na problem z kilku stron. Strażnik przypomina o ustalonych wcześniej granicach. Dłuższa perspektywa pomaga nie traktować każdego krótkoterminowego wyniku jak sprawy życia i śmierci.
Do tego wszystkie informacje nadal są zapisane w zwykłych plikach na moim dysku.
Jeśli chcesz zacząć od prostego eksperymentu, możesz zrobić trzy rzeczy:
- Spisz trzy obszary, których system miałby pilnować.
- Zrób przegląd ostatniego tygodnia na podstawie rzeczywistych danych: zadań, czasu pracy i celów.
- Dodaj jedną rolę, która ma zakwestionować Twój plan i wskazać konkretny scenariusz, w którym może się nie udać.
Jeśli później będziesz chciał rozbudować to w pełny system, masz dwie drogi.
Zbuduj samodzielnie albo zbudujemy dla Ciebie
Zbuduj samodzielnie
Brain OS jest dostępny w Robi Się Samo. Zacznij od darmowych kursów z Claude Code i automatyzacji, a potem postaw drugi mózg na własnych danych.
Dołącz do Robi Się Samo →Zbudujemy dla Ciebie
Wolisz, żeby system po prostu działał – u Ciebie albo w Twojej firmie? Wdrożymy go: struktura, nagrania spotkań, poczta, automatyzacje i przeszkolenie.
Umów rozmowę o wdrożeniu →Mój drugi mózg AI był jedną z najważniejszych rzeczy, które zbudowałem dla siebie w 2025 roku. Nie dlatego, że sam rozwiązuje problemy albo podejmuje decyzje za mnie. Największa różnica polega na tym, że dużo rzadziej wracam do tego samego punktu bez pamięci o tym, co wydarzyło się wcześniej.
Brain OS powstał po to, żeby podobny mechanizm dało się uruchomić również na cudzych danych, bez kopiowania mojego prywatnego systemu.

