Wróć do bloga
Agenci AI

Strażnik dostępności bloga – projekt naszej kursantki

Nie jestem programistką – tak Adrianna, autorka bloga Na Wysokim Obcasie, opisała punkt wyjścia swojego pierwszego automatu. Strażnik dostępności bloga codziennie sprawdza najnowszy wpis na WordPressie i wyłapuje zdjęcia bez opisu ALT, zanim zauważy je ktoś inny.

4 min czytania
case study, dostępność cyfrowa, WordPress, Google Apps Script, ALT, WCAG

„Nie jestem programistką. Na co dzień prowadzę bloga i właśnie od problemu, który pojawia się w mojej codziennej pracy, zaczęłam” – tak Adrianna, autorka bloga Na Wysokim Obcasie, opisała punkt wyjścia swojego pierwszego automatu.

Post na Instagramie Adrianny o jej pierwszym automacie – Strażniku dostępności bloga

Problem, od którego zaczęła, jest łatwy do przeoczenia właśnie dlatego, że nie boli od razu. Na blogu łatwo zapomnieć o uzupełnieniu opisu ALT przy zdjęciu – a to właśnie ALT pozwala osobom korzystającym z czytników ekranu zrozumieć, co jest na obrazku. Ręczna kontrola każdego wpisu zabiera czas, błędy łatwo przeoczyć, a brak ALT oznacza nie tylko gorszą dostępność, ale i słabszą widoczność w wynikach wyszukiwania.

Tak powstał Strażnik dostępności bloga.

Jak działa Strażnik

1

Uruchamia się sam

Bez ręcznego przypominania – raz dziennie.

2

Sprawdza najnowszy wpis

Automat pobiera najświeższy artykuł opublikowany na WordPressie.

3

Wykrywa zdjęcia bez ALT

Przeszukuje wpis pod kątem obrazków bez uzupełnionego tekstu alternatywnego.

4

Wysyła raport na mail

Jeśli coś znajdzie, Adrianna dostaje maila z dokładną informacją, co trzeba poprawić.

Całość stoi na Google Apps Script – bez własnego serwera, bez frameworków, bez konieczności umieć programować w klasycznym sensie tego słowa.

Pierwszy test

Przy pierwszym uruchomieniu Strażnik od razu znalazł, na czym się skupić. Wpis dotarł do skrzynki z tematem:

text
Strażnik dostępności: znaleziono 3 zdjęć bez ALT

Mail wypisał, ile zdjęć brakuje opisu, i przypomniał, po co w ogóle je uzupełniać – żeby obrazki były zrozumiałe dla osób korzystających z czytników ekranu, a nie tylko dla tych, którzy je widzą.

3
zdjęcia bez ALT wykryte przy pierwszym teście
1×/dzień
częstotliwość sprawdzania najnowszego wpisu
0
linijek kodu do napisania ręcznie przy każdej kontroli

Efekt

„Nie muszę już pamiętać o ręcznej kontroli. Strażnik uruchamia się codziennie i daje mi znać, zanim problem zauważy ktoś inny” – podsumowała Adrianna.

Jak sama to ujęła: „Stworzyłam automatyzację, która sprawdza, czy wszystkie zdjęcia publikowane na moim blogu mają uzupełniony atrybut ALT. Jej zadaniem jest wychwytywanie braków i informowanie mnie o nich, dzięki czemu mogę szybciej reagować i jednocześnie dbać o dostępność strony”.

To dobry przykład tego, że pierwszy własny automat nie musi wychodzić od technologii. Wystarczy problem, który zna się od podszewki – w tym wypadku codzienna praca nad blogiem – i chęć przestania robić coś ręcznie, co da się sprawdzać samo.

Pełny opis i prezentacja projektu są na Instagramie autorki.

To kolejny z projektów, jakie kursanci StormIT budują dla siebie w trakcie nauki. Zobacz pozostałe albo sprawdź, jak zacząć swój.

Chcesz wdrożyć to u siebie?

Praktyczne kursy i wdrożenia AI oraz automatyzacji. Albo zapisz się na newsletter, żeby nie przegapić nowych treści.