Serwis, który pokazuje dane w czasie rzeczywistym, jest tak dobry, jak świeże są te dane. Problem w tym, że sam serwis zwykle jako ostatni dowiaduje się, że coś się popsuło – użytkownik zauważy to wcześniej, patrząc na mapę, która milczy albo pokazuje wczorajsze odczyty.
mapasmogu.pl to serwis pokazujący dane ze stacji pomiaru jakości powietrza – szczególnie przydatny zimą, gdy smog w wielu polskich miastach potrafi się nasilić z dnia na dzień. Jego autor, podobnie jak twórca Strażnika Paliwa, zbudował dla własnego serwisu automat, który pilnuje go, zanim zrobi to ktokolwiek inny.

Dwie rzeczy, które trzeba sprawdzić codziennie
Strażnik mapasmogu.pl uruchamia się jako cron każdego dnia o 7:00 i sprawdza dwa warunki – nie jeden.
Czy własne API w ogóle odpowiada
I czy zwraca sensowną liczbę stacji pomiarowych w danym promieniu – czyli czy funkcja, z której realnie korzystają użytkownicy mapy, faktycznie działa.
Czy dane nie są przestarzałe
Zamiast ufać własnej odpowiedzi, Strażnik sięga bezpośrednio do źródłowego API rządowego, z którego mapasmogu.pl pobiera dane, i sprawdza prawdziwy czas ostatniego pomiaru z czujników.
Ten drugi krok jest tu najważniejszy. Serwis mógłby odpowiadać poprawnie technicznie (kod 200, ładny JSON) i mimo to pokazywać dane sprzed kilku godzin, bo któryś z czujników przestał raportować. Sama odpowiedź własnego API tego nie wykryje – trzeba ją zweryfikować u źródła, a nie u siebie.
Jeśli którykolwiek z tych dwóch warunków zawiedzie, Strażnik wysyła maila z konkretnym opisem problemu.
Prawdziwy alert z 9 września
Tak wyglądał mail, który Strażnik wysłał, gdy stacji w odpowiedzi zabrakło:
Strażnik mapasmogu.pl: wykryto problem
Za mało stacji w odpowiedzi wrappera: 1457 (oczekiwano min. 1555)
Za mało stacji w promieniu Poznania na upstreamie: 180
Sprawdzone o: 2026-09-09T14:39:48.420Z

Automat wysyła powiadomienia przez Val Town – platformę do uruchamiania małych skryptów na harmonogramie, bez utrzymywania własnego serwera. Cały mechanizm jest więc lekki: nie ma potrzeby stawiać osobnej infrastruktury tylko po to, żeby raz dziennie sprawdzić dwie liczby.
To dobry przykład tego, że strażnik nie musi być rozbudowanym systemem. Wystarczy, że pilnuje właściwego pytania – i pyta o nie źródło, a nie samego siebie.
Wątek z opisem projektu i zrzutami znajdziesz na X/Twitterze autora, a sam serwis działa pod adresem mapasmogu.pl.
To kolejny z projektów, jakie kursanci StormIT budują dla siebie w trakcie nauki. Zobacz pozostałe albo sprawdź, jak zacząć swój.
