Pierwsza praca – jak ją znaleźć? Jak wygląda proces rekrutacji?

Pierwsza praca

Każdy musi się zgodzić, że pieniądze są nam potrzebne, za coś trzeba przecież żyć. No właśnie…dlatego prędzej czy później każdy z nas stanie przed koniecznością poszukania swojej pierwszej pracy. Ja całe szczęście mam to doświadczenie już za sobą i teraz wraz z kolegami i koleżankami chciałbym podzielić się z Tobą naszymi doświadczeniami. Mam nadzieję, że dzięki tej wiedzy uda Ci się łatwiej przejść przez ten trudny okres.

Kiedy zacząć pierwszą pracę?

Jestem zwolennikiem podejścia, że im szybciej, tym lepiej, szczególnie w naszej branży. Pracując w IT w większości przypadków mamy ten komfort, że możemy pozwolić sobie na zdobywanie wiedzy poprzez praktyczną naukę zawodu. Sprawa wygląda trochę inaczej w innych branżach, np. u lekarzy, gdzie potrzeba bardzo rozbudowanej wiedzy, by rozpocząć praktyki, a potencjalna pomyłka może być bardzo bolesna w skutkach.

Praktykę uważam to za najskuteczniejszy sposób nauki, który jednocześnie pozwala bardzo szybko zweryfikować nasze wyobrażenia o wykonywanej pracy. Lepiej uświadomić sobie na pierwszym roku studiów, że wybrało się złą drogę, niż odwlekać to o kolejne pięć lat.

Co trzeba umieć, by dostać się na praktyki lub nawet do pracy?

Wbrew pozorom wcale nie ma tego aż tak wiele. Firmy zapraszając na rozmowę pracownika bez doświadczenia, w większości wypadków wiedzą, na co się piszą. Bardzo często wystarczy podstawowa wiedza techniczna, przynajmniej przyzwoita prezencja (tak, tak, to też ma znaczenie!) i umiejętności miękkie.

Pracodawcy doskonale zdają sobie sprawę, że charakter pracownika jest bardzo ciężko zmienić, natomiast umiejętności typowo techniczne można zdobyć stosunkowo szybko.

Zanim zaczniesz bez zastanowienia rozsyłać CV do wszystkich znanych (i tych nieznanych również) firm, włóż trochę wysiłku i przygotuj się do tego. Prawda jest taka, że nawet nie mając jeszcze typowo komercyjnego doświadczenia, możesz zrobić całkiem sporo, by zwiększyć swoją wartość w oczach potencjalnych pracodawców.

  • zdobądź niekomercyjne doświadczenie. Świetnie do tego nadają się różnego rodzaju projekty open source lub własny projekt rozwijany w wolnym czasie;
  • zbuduj portfolio. Wspomniany wcześniej projekt koniecznie umieść w sieci. Świetnie do tego nadaje się github. Dzięki temu pierwszą pozycję do portfolio masz już gotową;
  • dopracuj swoje CV. Jeżeli sumiennie wykonałeś dwa poprzednie punkty, spokojnie możesz rozbudować CV o nowo zdobyte doświadczenie i portfolio zrealizowanych projektów;

Jak i gdzie szukać pracy?

Szukanie pierwszej pracy w dużej mierze przebiega podobnie jak szukanie każdej kolejnej. Jest jednak o tyle trudniejsze, że nie wiesz jeszcze czego można się spodziewać.

Ogólnie możemy wyróżnić dwa podejścia: aktywne szukanie pracodawców oraz stworzenie odpowiednich warunków, by to pracodawcy sami się do Ciebie zwrócili.

Aktywne szukanie pracodawcy

Jest to najczęstsza forma poszukiwania pracy, co wcale nie znaczy, że najlepsza. W tym wypadku to Ty wybierasz firmę, to Ty rozsyłasz swoje CV i, co bardzo ważne, to Ty musisz przekonać pracodawcę, że jesteś wart tego, by Cię zatrudnił.

Całość najczęściej sprowadza się do znalezienia odpowiedniego ogłoszenia o pracę i przesłania CV.

Stworzenie warunków by pracodawcy sami się do Ciebie odezwali

W kraju gdzie cały czas narzeka się na bezrobocie i niskie pensje, brzmi to jak bajka? Bo trochę tak właśnie jest. Jednak jeżeli tylko zastosujesz się do kilku prostych zasad, bardzo szybko się przekonasz, że jest to możliwe.

1. Bądź widoczny

Skoro to pracodawca ma się do Ciebie odezwać, musi przecież jakoś dowiedzieć się o Twoim istnieniu i raczej nie znajdzie Twojego numeru w książce telefonicznej 😉
Bardzo dobrze do tego nadaje się profil na LinkedIn, na polskim rynku warto jeszcze utrzymywać GoldenLine, choć nie ma on już tak dużego znaczenia.

Poświęć chwilę i naprawdę przyłóż się do uzupełnienia swojego profilu. Warto dobrze opisać tam całe swoje doświadczenie, zrealizowane projekty oraz umiejętności. Zachęcam również do zaproszenia znajomych do kontaktów i wzajemnego potwierdzenia sobie umiejętności. Im większa sieć kontaktów, tym większe prawdopodobieństwo, że trafisz na coś interesującego.

Kolejnym bardzo cennym krokiem jest założenie bloga technologicznego. Bardzo niewielu programistów się na to decyduje, dlatego już na starcie masz okazję się wyróżnić. Pamiętaj tylko, że taki blog musi reprezentować odpowiedni poziom, w przeciwnym wypadku niewiele na tym zyskasz.

2. Bądź aktywny i stwarzaj sobie możliwości

Świat IT wbrew pozorom jest mały. Do tej pory nie trafiłem jeszcze na taki projekt, w którym na starcie nie znałbym przynajmniej jednej osoby. Dlatego warto rozmawiać z ludźmi i dać poznać się z najlepszej strony. Ma to szczególne znaczenie, kiedy już wiesz, że opuszczasz firmę! Jest bardzo prawdopodobne, że prędzej czy później spotkasz tych ludzi w innej firmie. Szkoda by niemiłe wspomnienia wtedy dały o sobie znać.

Ludzie wymieniają się doświadczeniami i kontaktami, dlatego warto inwestować w dobre znajomości. Warto również bywać na branżowych spotkaniach, to świetny sposób, by poszerzyć swoją sieć kontaktów.

Dość ciężko jest znaleźć w ten sposób pierwszy projekt, jednak wraz ze wzrostem doświadczenia bardzo szybko przekonasz się, jak ten sposób poszukiwania zatrudnienia może być wygodny.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze pierwszego pracodawcy?

Pieniądze są oczywiście ważne, jednak w tym wypadku nie skupiałbym się tylko na nich. Podobnie sprawa ma się, jeżeli chodzi o formę zatrudnienia.

Na to wszystko jeszcze przyjdzie pora. Jeżeli tylko możesz sobie na to pozwolić i nie liczy się dla Ciebie każdy grosz, poszukaj takiej firmy, gdzie zdobędziesz najbardziej wartościowe doświadczenie.

Bardzo szybko przekonasz się, że takie podejście procentuje w dłuższej perspektywie czasu. Dzięki lepszemu doświadczeniu i umiejętnościom nie tylko będziesz mógł wynegocjować wyższą pensję, ale również łatwiej będzie Ci znaleźć ciekawe projekty.

Praktyki czy praca

Wszystko zależy od konkretnego przypadku, jednak zazwyczaj z pracą wiąże się lepsze wynagrodzenie i większa odpowiedzialność. Aczkolwiek jeżeli masz okazję uczestniczyć nawet w darmowych praktykach, ale takich, które pozwolą Ci zdobyć faktyczne, cenne doświadczenie, zdecydowanie nie skreślaj tej opcji.

Pamiętaj, że w przyszłości możesz nie mieć już takiego wyboru. Wraz z wiekiem zazwyczaj ma się coraz więcej zobowiązań, a co za tym idzie i większe potrzeby finansowe. Wtedy odpowiednio wysoka pensja nabiera większego znaczenia.

Proces rekrutacji

Większość rekrutacji wygląda bardzo podobnie. Zazwyczaj taki proces składa się z dwóch etapów: wstępnego zapoznania się oraz rozmowy kwalifikacyjnej. Czasami firmy wprowadzają jeszcze dodatkowe etapy, takiej jak zadanie rekrutacyjne, czy dodatkowe rozmowy z kierownikami wyższego szczebla.

Zapoznanie się

Niezależnie od tego, czy proces zostanie zapoczątkowany przez wysłanie CV, znalezienie profilu na LinkedIn, czy jakikolwiek inny sposób, obie strony muszą się czegoś o sobie dowiedzieć. Już na tym etapie warto zdobyć jak najwięcej informacji, tak by w razie czego nie marnować czasu obu stron.

Rekruterzy do wstępnych rozmów bardzo chętnie wykorzystują telefon. Jest to jak najbardziej uzasadnione, ponieważ już na tym etapie wiele osób zostaje odrzuconych lub sami rezygnują.

Rozmowa kwalifikacyjna

Własne doświadczenie i odbyte projekty to pewnik. Spokojnie możesz przygotować sobie zgrabną regułkę i przećwiczyć ją przed lustrem. Prawie każda rozmowa zaczyna się od takiego wstępu, by dopiero później przejść do pytań technicznych.

Jeżeli już masz okazję opowiedzieć o swoim doświadczeniu, postaraj się by ta część wypadła najlepiej, jak to tylko możliwe. Pamiętaj również, że im dłużej i dokładniej będziesz opowiadał o tym, co wiesz, tym mniej czasu zostanie na inne pytania, na które zapewne będzie trudniej Ci odpowiedzieć.

Zadanie domowe

Wiele firm podczas procesu rekrutacji wymaga realizacji małego projektu w celu sprawdzenia umiejętności technicznych kandydata. Nie jest to zbyt lubiana praktyka przez programistów, ponieważ zazwyczaj wymaga od nich sporo czasu i większego zaangażowania. A w naszej rozpuszczonej branży nikt nawet nie chce pomyśleć o pracy za darmo…

Takie podejście ma jednak sporo zalet. W zaciszu domowym łatwiej skupić się nad realizacją zadania, dzięki czemu nie musisz tak bardzo obawiać się stresu na samej rozmowie. Jeżeli zadanie jest odpowiednio dobrane, pozwala kandydatowi, przynajmniej częściowo, zapoznać się z tym, co będzie robił w tej pracy, jeżeli dojdzie do podpisania umowy.

Świadomość większego wysiłku podczas rekrutacji wymusza również bardziej dokładny wybór firm już na etapie wstępnego zapoznania się, co tak naprawdę jest korzystne dla obu stron.

Jak udało Ci się znaleźć pierwszą pracę, praktykę? Jak wyglądał proces rekrutacji?