Skąd wziął się pomysł, by zostać programistą?

Skąd wziął się pomysł, by zostać programistą?

Jest to kolejna część serii Jak zostać programistą – historia prawdziwa. W tym wpisie opowiemy sobie o ewolucji, jaką musieli przejść moi rozmówcy, żeby zostać programistami. Te historie są wyjątkowo ciekawe, ponieważ pokazują, jak nasze początkowe decyzje i pasja mogą wpłynąć na nasze późniejsze życie.

Dla mnie największą nauką z tej rozmowy jest upewnienie się, że jeżeli czegoś bardzo chcesz i dążysz do tego, to nie zważając na przeciwności losu, możesz to osiągnąć.

Oddaję głos koleżankom i kolegom.

[jak-zostac-programista-linki]

Skąd wziął się pomysł, by zostać programistą? Od początku wiedziałeś, że chcesz programować, czy może to przyszło z czasem.

[author name=”Maciej Aniserowicz” image=”maciej-aniserowicz.jpg” url=”https://devstyle.pl/”] [/author]

Poszedłem na studia, bo wszyscy szli. A na informatykę, bo lubiłem grać w gry. Więc nie, nie wiedziałem niczego i do niczego się nie nadawałem. Wszystko przyszło z czasem.

[author name=”Mariusz Bugajski” image=”mariusz-bugajski.jpg” url=”https://bugajsky.pl/”] [/author]

Pomysł, aby zostać w zasadzie informatykiem, a jeszcze nie programistą, pojawił się w chwili kupienia pierwszego komputera. Było to dawno temu, kiedy byłem mały, miałem może 6-7 lat. Wtedy właśnie powiedziałem sobie, że chce zostać informatykiem.Długi czas zastanawiałem się jaka specjalizacja będzie dla mnie najlepsza, co najbardziej mi się podoba. Ciągle trwałem w pomyśle jaki pojawił się małemu chłopcu, ucząc się nowych rzeczy. Aż w końcu przyszedł czas wyboru szkoły średniej. Nie interesowało mnie technikum, dlatego poszedłem do LO o profilu matematyczno-informatycznym. To wtedy poznałem podstawy programowania i stwierdziłem, że to jest to czym chce wypełnić swoją przyszłość.

[author name=”Piotr Nalepa” image=”piotr-nalepa.jpg” url=”https://blog.piotrnalepa.pl/”] [/author]

Od małego interesowałem się komputerami. Na początku były to kwestie związane z systemami Windows i sprzętem komputerowym. W międzyczasie się gdzieś przewijało programowanie w Delphi i próbowanie budowania stron za pomocą HTML (w programie Microsoft Frontpage). Lecz wtedy nie byłem jeszcze ukierunkowany na programowanie. Wolałem biegać za piłką i grać na komputerze.
Przełomowym momentem było pójście na studia informatyczne (powiązane z tym, że lubiłem się bawić komputerami). Wtedy dostałem kolejne szanse na to, aby bardziej zainteresować się tematem programowania.
Samodzielnie zacząłem poznawać podstawy PHP, C++, C# oraz MySQL. Mając już jakieś obycie z tymi językami, a jednocześnie dalej aktywnie uprawiając piłkę nożną, zbudowałem stronę dla swojej drużyny piłkarskiej. Niedługo potem zacząłem prowadzić bloga, który stanowił dla mnie ściągę z informacjami.
Tak więc, ukierunkowanie na programowanie przyszło z czasem. Studia dały mi inspirację, ale mogę powiedzieć, że webdeveloperem stałem się dzięki sportowi.

[author name=”Dawid Sibiński” image=”dawid-sibinski.jpg” url=”http://www.dsibinski.pl/”] [/author]

Absolutnie nie od zawsze. Idąc na studia informatyczne zarzekałem się, że nigdy nie będę programistą… 😉 Jednak rzeczywistość, tzn. przede wszystkim rynek pracy sprawił, że zdecydowałem zainteresować się mocniej (na drugim roku studiów) programowaniem. I wyszło mi to na dobre 🙂

[author name=”Jakub Gutkowski” image=”jakub-gutkowski.png” url=”https://blog.gutek.pl”] [/author]

Wydaje mi się, że od początku. Lub prawie początku. Ale odkąd pamiętam chciałem być związany z komputerami.

[author name=”Szymon Sieciński” image=”szymon-siecinski.jpg” url=”https://szymonsiecinski.wordpress.com”] [/author]

Nie od razu miałem pomysł, żeby zostać programistą. Miałem też parę innych zawodów na oku: historyka, chemika, nauczyciela, administratora systemowego. Pomysł na programowanie przyszedł wraz z zajęciami z tworzenia algorytmów na lekcji informatyki prowadzonej przez pewnego pana doktora z Politechniki Śląskiej (później miałem z nim zajęcia na studiach) i odkryciu możliwości generowania kodu źródłowego z utworzonych schematów blokowych.

[author name=”Rafal Hryniewski” image=”rafal-hryniewski.jpg” url=”http://hryniewski.net/”] [/author]

Wcześniej pracowałem przez dobrych kilka lat w branży e-commerce jako człowiek od wszystkiego. Liczyłem na to, że tak przyszłościowa branża jak handel internetowy mocno się rozwinie. Niestety, na naszym rynku konkurencja wśród sklepów internetowych opiera się głównie na wojnie cenowej. Za sprawą tego zarobki nie były zadowalające. Kolega (dzięki Michał!) polecał mi branżę IT przez jakiś czas, kiedyś miałem kilka przygód z SQL-em, Pascalem i innymi HTML-ami, więc stwierdziłem, że warto spróbować.
Byłem w sytuacji, że mogłem jak wszyscy narzekać na podejście pracodawców, zarobki i wszystko dookoła, albo ruszyć tyłek i coś ze sobą zrobić. Programowanie jest jedną z umiejętności, które spokojnie można nabyć na własną rękę po godzinach normalnej pracy, a ja zawsze lubiłem rzeczy związane z komputerami, więc czemu nie.

[author name=”Paweł Strejczek” image=”pawel-strejczek.jpg” url=”http://strejczek.com/”] [/author]

Odkąd pamiętam chciałem być programistą. No może nie koniecznie programistą, a bardziej twórcą gier komputerowych. Fascynowało mnie to od najmłodszych lat. Próbowałem „grzebać” w grach w czasach, gdy miałem jeszcze ZX Spectrum, zwykle psując je tak, że nie chciały się uruchomić i trzeba je było ponownie wgrywać z kasety. W czasach pierwszych pc-tów mnóstwo czasu spędziłem próbując zrozumieć, jak zrobione są dwie gry, które Microsoft dołączał do kompilatora QBasic, będącego częścią systemu DOS (Nibbles i Gorillas). Próbowałem też wtedy tworzyć coś samemu, ale w czasach gdy nie było internetu, a dobre książki były niedostępne, nie było to łatwe. Być może zabrakło mi wtedy samozaparcia, żeby więcej eksperymentować i opracować własne rozwiązania. Proza życia sprawiła, że nie zajmuję się w tej chwili tworzeniem gier, ale nie powiedziałem jeszcze w tej kwestii ostatniego słowa 🙂

[author name=”Przemysław Juśkiewicz” image=”przemyslaw-juskiewicz.jpg” url=”http://blog.pjuskiewicz.com”] [/author]

Moja przygoda z zostaniem programistą pojawiła się niechcący :)Od dziecka w jakiś sposób byłem zawsze związany z komputerami. Głównie w całej technologii IT chciałem wiedzieć jak stworzyć stronę internetową. I tak po skończeniu LO zastanawiałem się nad wyborem uczelni i tego co chce robić. Wybrałem kilka kierunków, w tym informatykę. Ze wszystkich dostałem się tylko na informatykę, więc moja przygoda z IT rozpoczęła się przypadkiem, dziś uważam, że to był najlepszy przypadek w moim życiu.Co prawda po pierwszych dwóch tygodniach chciałem zrezygnować ze studiów, jak zobaczyłem, że nic nie rozumiem i co się dzieje na ćwiczeniach czy wykładach. Rodzice mnie troszkę podbudowali, za co jestem im wdzięczny. Dopiero po II roku studiów, na przełomie III roku, zacząłem rozumieć o co chodzi w tym wszystkim i programowanie zaczęło mi się bardzo podobać. Być może w tym okresie zaczęło mi się podobać, ponieważ zamiast czarno białych konsolowych programów, zaczęło się robić coś ciekawszego. Taka mini zabawa w Boga, tworzysz coś z niczego, dawało mi wielką frajdę. W taki sposób aż po dziś dzień zacząłem programować i interesować się światem programowania back-endem jak i front-endem.

[author name=”Marcin Pietraszek” image=”marcin-pietraszek.jpg” url=”http://www.samouczekprogramisty.pl”] [/author]

Zaczęło się niewinnie, od nałogowego grania w gry komputerowe. Później pojawiło się tworzenie statycznych stron internetowych. Pamiętam jedną z pierwszych o zespole Paktofonika, którego wtedy nałogowo słuchałem. Już wtedy wiedziałem, że w przyszłości chcę mieć coś wspólnego z komputerami. Jednak wtedy nie miałem dużego pojęcia o programowaniu. Zacząłem pisać swojego pierwszego CMSa w PHP. Już wcześniej pojawił się pomysł studiowania na Politechnice Wrocławskiej. Określiłbym to jako powolną ewolucję, od początku chciałem mieć coś wspólnego z komputerami, ale nie planowałem tego, że zostanę programistą.

[author name=”Michal Dymel” image=”michal-dymel.jpg” url=”https://devblog.dymel.pl”] [/author]

Programowanie zawsze mnie pociągało, ale lubiłem też zabawy z serwerami. Tak trafiłem na rozmowę o prace administratora, którą dostałem. Po jakimś czasie mnie ta praca jednak znudziła i poszukałem czegoś w programowaniu.

[author name=”KrzaQ” image=”krzaq.jpg” url=”https://dev.krzaq.cc”] [/author] „Od zawsze” wiedziałem, że chcę pracować z komputerami i doprowadzać je do działania zgodnego z moją wolą. Lubiłem też matematykę (na poziomie szkolnym, na studiach już trochę mniej, bo trzeba było nad nią pracować). Prawdopodobnie właśnie z tych względów szczególnie spodobało mi się programowanie.

[fbLikePage][/fbLikePage] [author name=”Wojciech Mioduszewski” image=”wojciech-mioduszewski.jpg” url=”http://www.codinghappiness.com”] [/author] Od dziecka lubiłem zagadki i łamigłówki – do tego matematyka przychodziła mi z łatwością. Ponadto mój najstarszy brat obrał podobną ścieżkę kariery, także miałem już w tym względzie niejako przetarty szlak. Po drodze oczywiście miałem wątpliwości, czy to odpowiedni zawód dla mnie (choć nawet obecnie czasem mnie takie myśli dopadają ), ale domyślam się, że każdy ma czasem chwile zwątpienia – niezależnie od zawodu.

[author name=”Arkadiusz Benedykt” image=”arkadiusz-benedykt.jpg” url=”http://www.benedykt.net/”] [/author] Ciężko powiedzieć czy miałem pomysł żeby zostać programistą. Po prostu przyszedł taki dzień, że chciałem nauczyć się programować. Tak po prostu, żeby zobaczyć co to jest i jak to się robi – taki wyższy poziom wtajemniczenia.

[author name=”Paweł Bulwan” image=”pawel-bulwan.jpg” url=”https://przedczasem.taurit.pl/”] [/author] Programowanie zawsze sprawiało i nadal sprawia mi przyjemność. Bywały kryzysy, które budziły wątpliwość. Średnio ciekawe projekty, przejmowanie dużego długu technologicznego, oraz stresujące deadline’y zjadały trochę nerwów. Ostatecznie jednak nie wybrałbym niczego innego.

[author name=”Łukasz Monkiewicz” image=”lukasz-monkiewicz.jpg” url=”https://lmonkiewicz.com”] [/author]

Programowanie i grzebanie w komputerze zawsze mnie interesowało. Na komunie dostałem swój pierwszy komputer, Commodore 64. Fakt, że głównie na nim grałem, ale też bawiłem się w coś na kształt programowania, ale z perspektywy czasu nie nazwałbym tego programowaniem 😉
Później był Logo komeniusz w szkole, ale coś więcej zaczęło się dopiero, jak dostałem PCta. Wtedy oczywiście też głównie grałem, ale zaczęły się tematy kombinowania jak oszukiwać w grach, jak modyfikować pamięć działającej gry, jak modyfikować savy itp. Trochę też zacząłem bawić się Basiciem, Pascalem, Javascriptem oraz PHP. Prawdziwe postanowienie o zostaniu programistą pojawiło się dopiero na studiach, na które wybrałem się z myślą o specjalizacji grafika 3d, ale uczyli nas też programować i mi się to bardzo spodobało.

[author name=”Paweł Ochota” image=”pawel-ochota.jpg” url=”http://pawelochota.pl”] [/author]

Tak jak wspomniałem we wcześniejszym pytaniu, 100% pewność pojawiła się w trakcie podjęcia przeze mnie pracy jako webmaster. Wcześniej brałem różne rzeczy pod uwagę, aczkolwiek z programowaniem miałem do czynienia jeszcze przed studiami, bawiąc się prostymi stronkami w połączeniu z PHP. Na decyzji zaważyło więc także w pewnym sensie największe doświadczenie jakie posiadałem w tej dziedzinie IT.

[author name=”Łukasz Tomaszkiewicz” image=”lukasz-tomaszkiewicz.jpg” url=”http://luktom.net/”] [/author]

Programowanie wydaje mi się naturalną konsekwencją zainteresowania komputerami – w pewnym momencie chce się „czegoś więcej”, chce się wskoczyć na wyższy poziom i przestać być jedynie odbiorcą i użytkownikiem a stać się twórcą 🙂

[author name=”Mateusz Cholewka” image=”mateusz-cholewka.jpg” url=”https://webmtkblog.wordpress.com”] [/author]

Najpierw chciałem zostać strażakiem, w sumie tylko dlatego, że minąłem jednego strażaka podczas małego pożaru w domu moich dziadków i jakoś tak mi się to spodobało. Niedługo później zacząłem interesować się ogólnie pojętą techniką i chciałem zostać „wynalazcą”. Na liście moich zainteresowań zawsze były komputery i bardzo często podziwiałem speców od komputerów, którzy paroma kliknięciami potrafili zrobić z nimi dosłownie wszystko. Chciałem być taki, jak ci wszyscy geniusze z filmów i książek o hakerach, czasem irytowałem się, że coś mi nie wychodziło, że czegoś nie potrafiłem, ale mimo to uparcie chciałem nauczyć się jak najwięcej o komputerach. W podstawówce mój kumpel Karol podesłał mi pewnego razu zrobioną przez siebie stronę internetową. Była to strona o jakimś klubie sportowym, była brzydka (ale na tamte czasy całkiem ok) i napisana w czystym HTML. Pomyślałem sobie „…kurde, też tak chcę, chce być twórcą internetu…” i nauczyłem się najpierw HTML, potem PHP, w międzyczasie CSS i tak jakoś samo poszło. Potem poszedłem do technikum informatycznego, zacząłem myśleć nad swoim życiem i przyszłością i twardo postanowiłem, że zostanę web developerem.

[author name=”Arkadiusz Suchenia” image=”arkadiusz-suchenia.jpg” url=”http://arnonedev.pl”] [/author]

Od dziecka zawsze lubiłem siedzieć przed komputerem, instalować różne dziwne i (dosyć często) niepotrzebne aplikacje. W gimnazjum zacząłem tworzyć własne strony w HTML i CSS, co wtedy było dosyć sporym wyzwaniem (ograniczony dostęp do internetu utrudniał zdobywanie materiałów), jednak mimo wszystko jakoś się udawało. Jednak pomysł aby wziąć się za to poważniej, narodził się po usłyszeniu pewnej rozmowy mojego wujka ze swoim kolegą. Wujek, trzymając książkę „Symfonia C++ Standard” J. Grębosza, powiedział do kolegi: „Jak to przeczytasz, to będziesz w stanie napisać sobie swojego własnego Windows’a”. Po usłyszeniu tego zdania, wziąłem książkę do ręki i zacząłem czytać. Nie ogarniałem niczego, co tam było napisane, jednak po kilku razach zacząłem ogarniać, co tam jest i nawet udawało mi się potem pisać własne aplikacje (oczywiście konsolowe) – proste do obliczania różnych własności matematycznych – było to nadal w gimnazjum. Potem było technikum informatyczne, w którym zacząłem uczyć się JAVY i potem studia, gdzie między zajęciami i w niewielkich przerwach pomiędzy piwami, zgłębiałem JAVĘ. Z JAVĄ miałem ciężko, większość mówi, że zbyt ciężki krok sobie postawiłem, czytając na samym początku „Thinking in Java” B. Eckela, jednak dla mnie książka nie była aż taka ciężka do zrozumienia. Oczywiście zdarzały się niektóre rzeczy, które przerabiałem po kilka razy (jak chociażby refleksje), jednak po wielu godzinach czytania i robieniu ćwiczeń, wszystkiego da się w pewnym stopniu nauczyć 😉

[author name=”Łukasz Kuczyński” image=”lukasz-kuczynski.jpg” url=”http://lukcreates.pl/”] [/author]

To, że chcę być programistą, odkryłem dopiero w trakcie moich studiów elektronicznych. Zobaczyłem, jaka to frajda jest pisać programy na procesory sygnałowe. Jako że nie miałem większych szans na robotę w informatyce po takiej szkole, to przyjąłem się do firmy o profilu elektronicznym. Tam, originator mojego rozwoju IT pozwolił mi napisać aplikację w Delphi która miała zarządzać wyjazdami służbowymi. Została ona napisana z pominięciem wszelkich możliwych dobrych praktyk. Teraz wspominam to uśmiechem, gdy po 7 latach rozwijam już dosyć złożone systemy monitoringu i znam już więcej języków niż Delphi oraz więcej systemów do zapisu niż Firebase.

[author name=”Michał Chęciński” image=”michal-checinski.jpg” url=”https://michalchecinski.pl/”] [/author]

Pomysł zostania programistą przyszedł dopiero w liceum. Był trochę z potrzeby chwili, bo przecież trzeba zdecydować co robić w życiu. Trafiłem na blog znanego nam Maćka Aniserowicza. To dzięki jego tekstom zapałałem chęci poznania kim jest programista. Potem pierwsze książki, własne projekty. Przyszły studia i wybór był oczywisty – informatyka. Mimo że jestem na początku swojej drogi zawodowej, to wiem, że moja praca będzie związana z programowaniem i nowymi technologiami. O moich początkach napisałem nawet artykuł na blogu.

[author name=”Olga Stefaniuk” image=”olga-stefaniuk.jpg” url=”http://sowaprogramuje.pl/”] [/author] Programowanie było dla mnie czarną magią, byłam przekonana, że na pewno sobie nie poradzę, pomimo tego, że nigdy tego nie spróbowałam. Pasją tą zaraził mnie mój chłopak, który jest Frontend Developerem. Pewnego wieczoru poprosiłam go, żebym pokazał mi podstawy. Spodobało mi się i chciałam się dowiedzieć jeszcze więcej. Po około miesiącu podjęłam decyzję o intensywnej nauce i chęci zostania Frontend Developerem.

[author name=”Tomasz Woliński” image=”tomasz-wolinski.jpg” url=”https://stormit.pl”] [/author]

Mimo iż od samego początku ciągnęło mnie do komputerów, to wcale nie miałem zapędów, żeby zostać programistą. Mówiąc szczerze, to długo nawet nie wiedziałem, kto to taki…

Pierwszy komputer dostałem od rodziców dość szybko, jak tylko nauczyłem się pisać i czytać. Był to Commodore 64, choć w moim wypadku była to właściwie tylko konsola do gier. Przez wiele lat komputer traktowałem tylko i wyłącznie w ten sposób, nawet zbytnio się nie zastanawiając, jak to wszystko działa.

Wraz z rozwojem Internetu zacząłem troszkę bardziej interesować się, jak zbudowane są strony www. W gimnazjum udało mi się zrobić i opublikować swoją pierwszą stronę. Wówczas szczytem moich możliwości było wyeksportowanie dokumentu Word do pliku html. Ależ byłem wtedy z siebie dumny 🙂

Kolejnym krokiem do programowania były dodatkowe zajęcia na kółku informatycznym w liceum. Do dziś pamiętam, jak nauczyciel pokazał mi, jak ustawić na stronie losowe tło. To był prawdziwy szał!

Kiedy przyszedł czas matur i wyboru studiów wiedziałem, że chciałbym pracować przy komputerze. Natomiast co dokładnie przy nim miałbym robić, to już niezbyt się orientowałem. Ponieważ z matematyką radziłem sobie całkiem nieźle, najsensowniejszym wyborem wydawała się politechnika. Tak naprawdę dopiero tam wytłumaczono mi, co to jest programowanie.


20+ BONUSOWYCH materiałów z programowania

e-book – „8 rzeczy, które musisz wiedzieć, żeby dostać pracę jako programista”,
e-book – „Java Cheat Sheet”,
checklista – „Pytania rekrutacyjne”
i wiele, wiele wiecej!

Jak zostać programistą

No comments
Share:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *